Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Posiew z duszy Polaków

Posiew z duszy Polaków

28.05.2017
Czyta się kilka minut
Dorota Masłowska jest podwójnym agentem. Wysłannikiem kultury wysokiej w kulturę niską. A czasem na odwrót.
Fot. Archiwum Doroty Masłowskiej
N

Na zdjęciu z okładki Dorota (Doris, jak mówi pierwszy wydawca) Masłowska, w pelisie i makijażu z lat 60. jako żywo przypomina mi młodą Santorkę. Mam nadzieję, że odwinie mi się za to skojarzenie swoim ekstatycznym sztychem i zgasi podrygi moich porównań; trudno o piękniejszą śmierć: jej pióro jest nadzwyczajne. No więc Santorka, mówię, a wewnątrz książki Obywatel Nikt na fotografii dla legitymacji ZTM czy, gdzie indziej, wykrzywiona grunge’ówa albo Dorotka Gładkie Lico między disco stodołą a smażalnią frytek. Wiemy od dawna, że Masłowska wciąga na swą twarz różne przybrania, tysięczne grymasy, a na piśmie przełamuje różne językowe kody i trzeba spytać, czy mogłoby być inaczej.

Po to ma się talent

W felietonie o serialach pisze: „nie wydaje się, żeby literatura ze swoim nieprzystającym do niczego, wolnym procesem produkcyjnym była zdolna jeszcze nadążyć...

12128

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

utalentowaną i najciekawszą spośród polskich pisarek (pisarzy nie wyłączając), ale czasem chciałbym, żeby ktoś dał mi powód do zmiany tego przekonania. Bo Masłowska mimo całej swojej wybitności jakoś wciąż nie może zdobyć się na książkę tak wybitną, żeby nikt nie śmiał żądać więcej. No, niestety, te felietony taką pozycją nie są. Pan Marek Bieńczyk podejrzewa, a ja jestem pewien, że pani Dorocie przy kolejnej zmianie formuły znów zdarzyło się dojść do ściany i stracić zarówno oddech, jak i perspektywę. Dobrze, powiem wprost: felietony w dwutygodniku.pl są niemożliwie przegadane, przedobrzone, a zarazem w całym tym przedobrzeniu zadziwiająco naiwne. Na szczęście Masłowska potrafi przerwać - tak jak przerwała w swoim czasie eksperyment z piosenkami, który zaczął się olśniewająco, a skończył tak sobie - i od pół roku nie zamieściła nowej produkcji z tego cyklu. Mam nadzieję, że szykuje coś zupełnie innego i nowego. I jeszcze a propos dwutygodnika.pl. Portret Masłowskiej (i portrety innych felietonistów) jakby narysowany z flamastrem w jednej i "Nauką rysowania w weekend" w drugiej ręce. Niby drobiazg, ale ta siermiężność rzutuje na odbiór tekstów. A książkę mimo zastrzeżeń kupię do kompletu i z sympatii do Autorki ;)

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]