Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

W co się bawić

Netflix dołączył do wielkiej trójki dyktatorów stylu życia, Google’a, Facebooka i Amazona. Niemal 150 mln subskrybentów spędzi w tym roku 22 doby na oglądaniu jego filmów i seriali.

Reklama

Wydanie specjalne "Polska Żydowska"

W co się bawić

W co się bawić

04.02.2019
Czyta się kilka minut
Netflix dołączył do wielkiej trójki dyktatorów stylu życia, Google’a, Facebooka i Amazona. Niemal 150 mln subskrybentów spędzi w tym roku 22 doby na oglądaniu jego filmów i seriali.
Reżyser Alfonso Cuarón i Yalitza Aparicio na planie filmu „Roma”, produkowanego przez Netflix. Oboje są nominowani do Oscara. CARLOS SOMONTE / THE HOLLYWOOD ARCHIV // EAST NEWS
L

Latem 2017 r. jeden z amerykańskich klientów internetowej platformy Netflix dostał od tego serwisu mail z pytaniem, czy wszystko gra. Nie chodziło o poprawne działanie aplikacji ani tym bardziej o ocenę dopasowania oferty do oczekiwań – to ostatnie pytanie byłoby przecież poniżej technologicznego poziomu Netfliksa. Pracownik serwisu chciał sprawdzić, czy abonent, który przez kilka ostatnich dni niemal bez żadnych przerw obejrzał 201 odcinków serialu „The Office”, nie potrzebuje przypadkiem pomocy.

„Zorientowali się, że moje konto jest aktywne od ponad tygodnia. (...) I prawdę mówiąc, poczułem się lepiej wiedząc, że nawet anonimowy pracownik biura obsługi klienta troszczy się o moje samopoczucie” – napisał klient na jednej z grup dyskusyjnych, dodając, że do monitora przykuł go ostry epizod depresyjny i dlatego wdzięczny jest firmie za troskę.

Niewykluczone, że...

16652

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

...uzurpuję sobie prawo do oceny i cieszę się, że miałam przyjemność zapoznać się z efektem solidnej pracy. Poruszył Pan wiele ważnych kwestii przy okazji omawiania roli globalnych graczy w kreowanie naszego life stylu. Pozwolę sobie zwrócić uwagę na coś, czego zabrakło mi w nawiązaniu do tytułu: „W co się bawić” i co moim zdaniem wpisuje się w różne poruszone przez Pana zagadnienia. Brakuje mi przestrzeni dla gier komputerowych. Dla sposobu nie tylko spędzania czasu ale uważam że dla aktywności z dużym potencjałem na dynamiczny rozwój i znaczący wpływ na nasz styl życia. Świadomie pomijam wady i zalety tej „aktywności” ograniczając się tylko do wskazywania szans i przewag tej formy do uzyskania dużego wpływu na nasz styl życia. Gdyby wg przyjętych przez Pana punktów dokonywać takiej analizy, mogłoby się okazać, że lada moment, w większym stopniu niż obecna oferta Netflixa, gry komputerowe odcisną swoje piętno na społeczeństwach odpowiadając na potrzeby człowieka i bardzo mocno wiążąc go ze sobą. Większość osób, które posmakowały tej formy aktywności nie musi głęboko sięgać pamięcią aby odpowiedzieć, kiedy zdarzyło im się zarwać noc. Pisze Pan o zmianie narracji jakiej dokonał Netflix, który przybliżył widza do swoich produktów, można powiedzieć że w świecie gier ( RPG, FPS, TPS itp. ) jest „pełne zanurzenie”, właściwie nie ma obserwatora/ widza. Świat gier komputerowych też jest „odpakowany ze sztafażu realiów”, ale tutaj klient/ odbiorca czy po prostu gracz dostaje coś czego Netflix jeszcze nie daje, czyli możliwość podejmowania decyzji , wyboru zachowania bohatera w konkretnej sytuacji , a w konsekwencji różnorodność scenariuszy . Właśnie ta możliwość wyboru (często trudnego, odwołującego się do wartości itp) powoduje, że gracz bardzo mocno utożsamia się z postacią, nie wspominając już o całej otoczce wizualnej łącznie z 3D. Kiedy analizuję najnowsze osiągnięcia szeroko rozumianej grafiki czy możliwości kastomizacji bohatera do własnych „upodobań” albo możliwości rozwijania postaci i fabuły w różnych kierunkach, zastanawiam się kiedy zaleganie przed tradycyjnym serialem odejdzie do lamusa albo będzie produktem dla odchodzącego pokolenia. A tak na marginesie 3 dni temu polska firma otrzymała „komputerowego oskara - czyli Steam Awards 2018” w kategorii najlepszy producent. Może warto z tej okazji coś o tej przyszłościowej aktywności popełnić ( szczerze liczę na równie solidną publikację :)

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]