Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Usłyszmy się

Usłyszmy się

09.10.2018
Czyta się kilka minut
Polski dokument artystyczny skazany jest na obieg prawie wyłącznie festiwalowy. Nie musi tak być. Producenci i twórcy biorą sprawy w swoje ręce.
Kadr z filmu „Krzyżoki” w reżyserii Anny Gawlity KIJORA FILM
G

Gdyby Kieślowski kręcił swoje dokumenty dzisiaj, nie byłoby mu łatwo przebić się z nimi do kin czy telewizji. Na duże ekrany trafiają tytuły, które przede wszystkim mają dobrze się sprzedać: portrety znanych ludzi, dokumenty muzyczne czy sportowe. Telewizja publiczna, nawet będąc producentem filmu dokumentalnego, ociąga się z jego emisją, a tym samym z przypisaną jej misją. Ten trend chce odwrócić inicjatywa „Ucho na dokument”, dzięki której w kilkudziesięciu kinach zobaczymy w najbliższym półroczu trzy nagradzane, ciągle świeże tytuły i spotkamy się z ich twórcami.


Czytaj także: Anita Piotrowska o "Butach Kieślowskiego"


„Opera o Polsce” Piotra Stasika to średnio­metrażowy film, o którym na pewno warto rozmawiać, a nawet się spierać. Twórca „Dziennika z podróży” czy...

4202

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Uwaga! Przypominamy o ciszy wyborczej. Trwa ona od północy z 19 na 20 października do momentu zakończenia głosowania w wyborach samorządowych 21 października. W tym czasie nie wolno prowadzić agitacji wyborczej - czyli publicznie nakłaniać lub zachęcać do głosowania w określony sposób, również w internecie. Za złamanie zakazu agitacji grozi kara grzywny od 500 tys. do miliona zł.  

 

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]