Reklama

Ładowanie...

Ukraińcy patrzą na „Wołyń”

14.11.2016
Czyta się kilka minut
Żaden film w historii niepodległej Ukrainy nie wywołał tak wielkiej krytyki i negatywnych emocji jak dzieło Wojciecha Smarzowskiego.
Kadr z filmu „Wołyń” Fot. Krzysztof Wiktor / FILM.IT
O

O filmie „Wołyń” stało się na Ukrainie głośno na długo przed oficjalną premierą. Jak gdyby ukraińscy obserwatorzy z góry uznali, że żaden polski reżyser nie może zrobić uczciwego filmu o trudnej polsko-ukraińskiej historii. A reakcje Ukraińców po wejściu „Wołynia” do polskich kin nie pozostawiają złudzeń: film został odrzucony jako „skandaliczny”, „antyukraiński”. Różnice między takimi opiniami dotyczą co najwyżej stopnia krytycyzmu wobec dzieła Smarzowskiego. Głosy chwalące lub przynajmniej doszukujące się w nim artystycznych treści giną w zmasowanej fali oburzenia i niechęci.

Smarzowski jak Riefenstahl

Wkrótce po premierze „Wołyń” stał się jednym z ważnych tematów w ukraińskich mediach i w sieciach społecznościowych. Szybko pojawiły się komentarze i recenzje, których z czasem przybywało. O ile reżyser podkreśla, że zrobił „film o miłości w nieludzkich...

13124

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Tygodnik espresso
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. Kup Tygodnik espresso i zacznij dzień od spokoju.

Dostęp roczny
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]