Reklama

Dzikość idzie z człowieka

Dzikość idzie z człowieka

19.09.2016
Czyta się kilka minut
Wojciech Smarzowski: Kiedy księża prawosławni święcili banderowskie siekiery na Wołyniu, księża katoliccy święcili noże chorwackich ustaszy. Do tego zdolny jest człowiek, kiedy uzbroi się go w odpowiednią ideologię i da przyzwolenie na zabijanie.
Fot. Grażyna Makara
Fot. Grażyna Makara
K

KATARZYNA KUBISIOWSKA: Obawiasz się reakcji na „Wołyń”?

WOJCIECH SMARZOWSKI: Pracę nad „Wołyniem” zacząłem w roku 2012, a więc jeszcze przed Majdanem na Ukrainie i przed momentem, w którym świat radykalnie skręcił w prawo. Jeżeli mogę się obawiać czegoś, to reakcji pewnych grup, które mogą odebrać film wprost i uznać, że jest on wymierzony przeciwko Ukraińcom. A to nieprawda – „Wołyń” wymierzony jest przeciwko nacjonalizmowi w ogóle, odsłania, do czego może doprowadzić on w skrajnej formie.

Punktem zapalnym może być wszystko – rocznica, zdjęcie, mecz międzynarodowy lub właśnie film. Mam jednak wiarę w widza i nadzieję, że do wszystkich dotrze, iż w filmie nie o zemstę chodzi, tylko o pamięć.


Przeczytaj także:

 

17463

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Uwielbiam filmy pana Smarzowskiego. Za to, że są niewygodne, brudne, ale w każdym zawsze jest jakieś światełko, nie wiem jak to nazwać- normalnego, ludzkiego dobra. Jakby w jądrze ciemności był jednak jakiś półmrok- przynajmniej to. Ale nie wiem, czy wystarczy mi sił na "Wołyń", już "Róża" dała mi w czerep na maksa. Życzę panu Smarzowskiemu,aby kłuł nas jak najdłużej, gmerała w naszej porypanej duszy.

straszno będzie,ale może warto te okrutne obrazy zakodować w głowie, żeby mniej na rzeczywistość, nie najgorszą, narzekać...

Nie mam chyba tyle odwagi...:-)

Świetny, chyba najlepszy film tego reżysera.

Z niecierpliwością czekam na ten film (tak jak pewnie wiele rodzin, których historia tragicznie splata się ze zbrodnią wołyńską). Pierwsze opinie są obiecujące ...

Wojciech Smarzowski kręci wyłącznie swietne filmy i "Wołyń" z pewnoscia do nich należy. I właśnie dlatego nie zamierzam go oglądać dla własnego komfortu psychicznego

Już na następny dzień po obejrzeniu, dojmujące przygnębienie. I trzeźwa ocena; jak łatwo różnym demagogom, siewcom nienawiści, nacjonalizmu, pogardy dla inaczej myślących, zdobyć posłuch. Reżyser ma nadzieję na budowanie mostów między współczesnymi Polakami i Ukraińcami. Ale memento lat wojny wśród różnych narodów jednego państwa bezustannie wzbudza niepokój w dzisiejszej Polsce. Gdzie nienawiść i kłamstwo rozkwita w zastraszającym tempie.

Słyszałem, że Jarosław Kaczyński w swoim bunkrze na Żoliborzu pisze odpowiednik Mein Kampf. Oby Martin Schulz przybył tu do nas na białym koniu i wyzwolił nas z brunatnej dyktatury Dudy oraz Szydło.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]