Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Szekspir też by nie dał rady

Szekspir też by nie dał rady

03.12.2018
Czyta się kilka minut
„House of Cards” jest pierwszym serialem, który został przelicytowany przez polityczną rzeczywistość. Miał ją bezwzględnie zdiagnozować, ale musiał polec.
Robin Wright jako prezydent USA w otoczeniu swojego gabinetu DAVID GIESBRECHT / NETFLIX
T

Trudno znaleźć widza, któremu naprawdę podobałby się ostatni sezon „House of Cards”. Nic dziwnego: jest fatalnie napisany, pełen nieprawdopodobieństw i fatalnie umotywowanych zwrotów akcji w złym guście. Nie jest to pierwszy serial, który po ekscytujących początkach kończy się artystyczną porażką. Niezwykłe są jednak powody tej klęski.

Koszmar demokracji

Serial był pomyślany jako koszmar śniony o amerykańskiej demokracji, spojrzenie za jej kulisy, gdzie dla własnego zdrowia przeciętny obywatel zaglądać nie powinien. Wszedł na ekrany w 2013 r., gdy Barack Obama zaczynał drugą kadencję. Choć nie budziła ona już takiego entuzjazmu jak pierwsza, były prezydent ciągle pozostaje symbolem Ameryki, która wznosi się ponad mroki własnej historii, oraz polityki opartej na nadziei, że obywatele mogą zmienić państwo na lepsze.

„House of Cards” przedstawiał inną wizję...

9226

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

czyli jednak szkoda czasu na ogladanie

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]