Reklama

Szczęście w rekonstrukcji

Szczęście w rekonstrukcji

02.08.2021
Czyta się kilka minut
Nic tu nie jest dane z góry: siłą więzi pokrewieństwa, mocą umowy społecznej, a tym bardziej z majestatu prawa. Mimo to – a może właśnie dlatego – co najmniej pół miliona polskich rodzin patchworkowych mówi o sobie po prostu: nasza rodzina.
MONTAŻ TP-ONLINE / TILLFX / STOCK.ADOBE.COM
W

W centrum uwagi pozostają niemal zawsze dzieci, lecz bohaterów dramatu jest przecież więcej.

Rodzic. Zazwyczaj poobijany po poprzednim związku. Z bagażem marzeń i wyobrażeń o rodzinie z prawdziwego zdarzenia, których nie udało się zrealizować z poprzednim partnerem lub partnerką. Rozdarty między pragnieniem miłości a poczuciem, że dla dobra dzieci nie powinien próbować kolejny raz.

„Ona” lub „on”, czyli ten nowy członek rodziny. Często przytłoczony oczekiwaniami, że się bezwarunkowo dostosuje do układu, w który wszedł, bo przecież „widziały gały, co brały” – jakby te gały nie miały prawa do własnego oglądu rzeczywistości, o marzeniach nie wspominając. Albo zawstydzony brakiem tej pierwotnej więzi z dzieckiem, w jaką natura wyposaża biologicznych rodziców. Poproszony o wytarcie tyłka dziecku partnerki raczej nie przyzna szczerze, że się boi lub po prostu czuje...

19414

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]