Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Światła i ogień

Światła i ogień

22.12.2017
Czyta się kilka minut
W dni protestów pod sądami, Kraków, 20 lipca 2017 r. JACEK TARAN DLA „TP"
M

MASOWE DEMONSTRACJE przestały być w Polsce czymś nadzwyczajnym i stały się trwałym elementem życia publicznego. Trwałość nie oznaczała jednak stabilności, co ten rok potwierdził aż nadto wyraźnie. Poczucie sukcesu po lipcowym wecie prezydenta, którego domagano się w czasie wielkich świetlnych manifestacji w obronie sądów, z końcem roku zamieniło się w gorzką klęskę, rodzącą desperację i obywatelską depresję. Ku nieskrywanej satysfakcji polityków PiS-u liczebność protestów znacznie spadła w grudniu, a przeciwnicy i krytycy poczynań obecnej władzy zastanawiają się, czy dalsze manifestacje mają sens, skoro nie przynoszą praktycznych skutków, a wyczerpują i tak niewielką energię społeczną.

NA TE WĄTPLIWOŚCI najłatwiej odpowiedzą przedstawiciele ugrupowania rządzącego obecnie Polską. Powtarzają oni, że budowany przez nich system to najprawdziwsza demokracja. To niewątpliwie prawda, jeśli przyjąć klasyczną definicję z „Polityki” Arystotelesa, zgodnie z którą demokracja to patologia polegająca na ucisku mniejszości przez większość. PiS oczywiście nie pozbawia mniejszości prawa głosu, prawa do protestów itd., ale podstawowym problemem tej władzy jest to, że nie chce i nie potrafi przyznać mniejszości prawa do racji i nie jest w stanie powstrzymać się przed poniżającym odmawianiem przeciwnikom sensownego i wartościowego uprawnienia dla ich krytyki i protestów. Oczywiście ludzi PiS-u też nikt nie oszczędzał, ale właśnie dlatego, że sami kiedyś byli „garstką oszołomów”, w odpowiedzi na wątpliwości obecnej opozycji mogą jak nikt inny zaświadczyć, że uparta cierpliwość nieustannie poniżanych z biegiem czasu okazuje się ogromną siłą.

ROK 2017 byłby po prostu kolejnym rokiem masowych demonstracji, gdyby nie 19 października i samospalenie Piotra Szczęsnego. Niezależnie od tego, jak bardzo i jak łatwo (bo przecież to w sumie bardzo łatwe) politycy rządzącej partii będą się wypierać odpowiedzialności za tę śmierć, pozostaje ona ofiarą ich demokracji, tak jak ofiarą eskalacji politycznych emocji w czasch PO pozostaje Marek Rosiak, zastrzelony dokładnie siedem lat wcześniej, też 19 października.

A GDYBY TAK TEN WŁAŚNIE DZIEŃ zacząć obchodzić jako pozapartyjny dzień obrony obywateli przed taką demokracją? ©

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Profesor w Katedrze Performatyki na UJ w Krakowie. Autor książki „Teatra polskie. Historie”, za którą otrzymał w 2011 r. Nagrodę Znaku i Hestii im. Józefa Tischnera oraz Naukową Nagrodę im...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

podpisuje sie pod tym wnioskiem i data , choc nie zamierzam sie spalac doslownie, moze tylko w przenosni.

Taki "dzień obywatelski" wydaje mi się w Polsce bardzo potrzebny.
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]