Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Wieczny nieodpoczynek

Wieczny nieodpoczynek

30.03.2018
Czyta się kilka minut
Wraz z ostatnią miesięcznicą skończy się największe przedstawienie polityczne współczesnej Polski. Ale wytworzona przez nie wspólnota wyobraźni trwać będzie długo. Podobnie jak podziały.
Przed Pałacem Prezydenckim, Warszawa, 13 kwietnia 2010 r. ADAM LACH / NAPO IMAGES / FORUM // MONTAŻ „TP”
P

Pamięć smoleńska to konglomerat przekonań, emocji, wspomnień, resentymentów i wyobrażeń, które od ośmiu lat odgrywają ogromną rolę polityczną i społeczną, wyznaczając linię podziału na „dwie Polski” – już w roku 2010 rozrysowane w wierszu Jarosława Marka Rymkiewicza. I choć w ciągu tych ośmiu lat liczba nachodzących na siebie linii podziału znacznie się zwiększyła, to pamięć katastrofy smoleńskiej wraz ze wszystkimi jej towarzyszącymi i napędzającymi elementami wciąż pracuje z nieukojoną intensywnością.

Jej praca i skuteczność oddziaływania, wręcz samo jej istnienie fundowane jest przede wszystkim na miesięcznicach, które z regularnością rytuału i siłą politycznej demonstracji ożywiają i aktualizują emocje z wiosny 2010 r. Centralna część obchodów nosi niezwykle trafną nazwę: Marsz Pamięci. Każdego dziesiątego dnia miesiąca pamięć smoleńska maszeruje, ucieleśniając...

17170

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Dlaczego Pan Profesor jest pewny że to ostatnia miesięcznica ?

na długie lata pozostanie symbolem narodowej głupoty, cynicznego politykierstwa, bezczelnych oszustw, bratobójczego szczucia i judzenia. To samo tyczy się osoby ś.p. L. Kaczyńskiego. Mam wrażenie, że zdecydowana większość nas ma po dziurki w nosie wałkowania i ciągłego odgrzewania tego tematu przez PiS, jeszcze chyba nie każdy waży się to głośno powiedzieć. Na hasło "Smoleńsk" - odruch wymiotny się pojawia, niestety. Przymusowe ekshumacje doprawiły cuchnącym obłędem tę obrzydliwą zupę.

Taniec polityków na grobach ofiar. Ekshumacje wbrew rodzinom. Zwłoki wracają cichaczem, bez wiedzy bliskich , przyjaciół (Sebastian Karpiniuk - Kołobrzeg). Arcywielebnych tylko nienarodzeni interesują. reszta owieczek tylko resztkowo. Innych z tej kasty może jeszcze ile razy i gdzie. Co się z tym krajem narobiło? Tak , odruch wymiotny, ale dodałbym jeszcze kilka innych haseł. Można by tabelaryczne zestawienie sporządzić.

Jezus nie wahał się tak szorstko i bezwzględnie odpowiedzieć kandydatowi na ucznia, który prosił: "Panie, pozwól mi najpierw pójść i pogrzebać mojego ojca!" (Mt 8,21n). Czyżby Bóg trzymał z Kreonem? Uważam, że nie tylko w kwestii miesięcznic smoleńskich przesadzamy - jako naród - z wyrażaniem naszej pamięci o zmarłych. Pomniki, morze kwiatów i świec na 1 listopada (ale także przed innymi świętami: Wielkanocą, Bożym Narodzeniem) są niebywałe. Może warto, by częściej przypominać wiernym słowa św. Moniki: "ciało [moje] złóżcie gdziekolwiek będziecie; niech wam troska o nie nie sprawia kłopotu; o to was tylko proszę, abyście zawsze pamiętali o mnie przy ołtarzu Pańskim." Pięknie jest nawiedzić grób, odmówić modlitwę i zapalić znicz, lecz wydawanie tylu pieniędzy na strojenie mogił to naprawdę przesada (proszę wybaczyć, jeśli uraziłam czyjąś wrażliwość. Nie chcę sprawiać bólu, lecz skłonić do racjonalnej refleksji.) Te pieniądze można obrócić na pożytek żywym: wsparcie matek w potrzebie (zamiast "duchowych adopcji"), dzieci z sierocińców, wiosek dziecięcych i innych placówek opiekuńczych, osób starszych, hospicjów. To mógłby być nasz "drugi procent" w ciągu roku na budowanie lepszej rzeczywistości.

W jednym się zgadzam, owe teatrum smoleńskie wykreowały media, między innymi rękoma ludzi panu podobnych. Żadne przedstawienie nie trwa gdy nikt nim nie jest zainteresowany. Największą zasługę w tej kreacji ma TVN i władza, która szczęśliwie już odeszła. Nie jestem wyznawcą smoleńskim i zupełnie nie obchodzi mnie co na miesięcznicach się dzieje, po prostu wisi mi to. Proszę też mi nie wmawiać, że dokonują się u mas jakieś dramatyczne zmiany za sprawą rządów PiS, bo to nieprawda. Nie oglądam propagandy w telewizji, ani nie ekscytuje się nią w innych mediach. Jestem zwyczajnym szarym człowiekiem, który przez wiele lat drżał o swą posadę, nędznie wynagradzaną, ale jednak dającą stabilne utrzymanie rodzinie. Moi znajomi tyrali na śmieciowych umowach, albo pracowali na czarno. Po 500+ wieszczono bankructwo państwa i inne plagi, a tu nic. Bo tak na prawdę g… nas obchodzi ten cały Smoleńsk i aktorzy w nim zatrudnieni, my mamy swój teatr, prawdziwy, niewydumany, musimy płacić rachunki, napełniać nasze brzuchy i dbać aby nam na głowę nie kapało. Dziwi się Pan, że uczestnikom tej imprezy się nie znudziło? A jak się miało znudzić tak barwne w wydarzenia przedsięwzięcie, w telewizji pokazali, w internecie skomentowali, wyśmiali, wyszydzali. To nie były nudne imprezy i teraz takie nie są, przekora ludzka nie ma granic. Zupełnie nie rozumiem dlaczego wtedy, na początku ówczesna władza się nie podpięła, nie przyklasnęła i nie zagospodarowała tej energii. Mieli chamy złoty róg, jak pisał poeta, a zbudzili się z ręką w nocniku. Założę się, że większość ze stałych bywalców miesięcznic, nie ma pojęcia kim była Antygona, ale doskonale znali Ks Popiełuszkę. Jesteśmy naprawdę nieskomplikowanym stworzeniami w odniesieniu do szarej masy. Czytając pański tekst, przypomniało mi się szkolne wałkowanie „Dziadów” za nic nie potrafiłem pojąć, zresztą do dziś nie potrafię, po kiego grzyba wciska się nam ten paskudny kit do głów. Co z nami jest nie tak, że robimy to naszej młodzieży po dzień dzisiejszy. To chyba dzięki ludziom takim jak Pan rzeczy proste obrastają kokonem wydumanych i wysublimowanych skojarzeń, magią i całkowitym zaciemnieniem rzeczywistego obrazu.

"Żadne przedstawienie nie trwa gdy nikt nim nie jest zainteresowany" - to znaczy przede wszystkim tyle, że to widzowie głównie kreują program widowiska; "Jestem zwyczajnym szarym człowiekiem" - a to ciekawe, z jakim odcieniem szarości - bo był taki jeden, co podobną deklarację złożył plus siebie w ofierze ku przestrodze - ale on z pewnością nie drżał o swą posadę... a co do bankructwa, no cóż, na tej wydrżanej posadce z pewnością nie myśli się w dłuższej perspektywie niż do wypłaty, ale zapewniam Szanownego Pana, długi Jego w pocie czoła jeszcze prawnuki spłacać będą

100/100

100/100

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]