Reklama

Ładowanie...

Św. Jacek, czyli co zostaje z hagiografii, kiedy wezmą się za nią historycy

12.12.2022
Czyta się kilka minut
Poszukiwania prawdy o św. Jacku niesłychanie w ostatnich latach przyspieszyły. Jest w tej historii wielka mistyfikacja, nieznana średniowieczna kronika i rycerze z czarnymi krzyżami na płaszczach.
Ludovico Carracci, Objawienie Najświętszej Maryi Panny świętemu Jackowi. Obraz z 1594 r. DOMENA PUBLICZNA / WIKIMEDIA
C

Czy znacie opowieści o tym, jak ­św. Jacek wyniósł figurę Matki Bożej z płonącego klasztoru w Kijowie albo jak przepłynął rzekę na zakonnej kapie? Albo jak w Rzymie z orszaku swojego stryja, biskupa Iwona Odrowąża, przeszedł prosto pod pieczę św. Dominika, a potem został przez niego posłany, by tworzyć klasztory w Polsce?

Wygląda na to, że trzeba je będzie wsadzić między bajki.

Zakonnik i dwóch królów

Powszechną wyobraźnią na temat św. Jacka rządzi lektor Stanisław. Był dominikaninem z krakowskiego klasztoru, który ok. 1360 r. ułożył „Żywot św. Jacka”. Historycy mówią dzisiaj, że stworzył narrację założycielską, czyli pierwowzór literacki wyznaczający wzorzec dla późniejszych twórców.

„Żywotu” nie pisał sobie a muzom. A nawet nie na potrzeby zakonnego kultu, w każdym razie nie przede wszystkim. Ambicje projektu powstałego w krakowskim klasztorze sięgały...

20271

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny
199,90 zł

360 zł 160 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp 10/10
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]