Susze i wojna spustoszyły „spichlerz” wolnej już Syrii. Fotoreportaż z regionu Daraa

Zmiany klimatyczne i trwająca 13 lat wojna domowa wpłynęły niszcząco na rolnictwo na południu Syrii – w regionie, który wcześniej zaopatrywał cały kraj w żywność.
z Syrii
Czyta się kilka minut
Przez wieki region Daraa produkował żywność. Dziś potrzebuje pomocy: zmiany klimatu, wojna domowa i wtargnięcie Izraela zamieniają ten zielony „spichlerz” w pustynną krainę. // Fot. Amadeusz Świerk
Przez wieki region Daraa produkował żywność. Dziś potrzebuje pomocy: zmiany klimatu, wojna domowa i wtargnięcie Izraela zamieniają ten zielony „spichlerz” w pustynną krainę. // Fot. Amadeusz Świerk

 

Region Daraa to jedno z najżyźniejszych miejsc w Syrii. Jego pola i sady od wieków dostarczają warzyw, owoców i mięsa. Rozwinięty system nawadniania pozwalał rolnikom prosperować przez pokolenia. Dziś rolnictwo walczy tu o przetrwanie za sprawą rekordowo niskich opadów. Ale nie tylko dlatego jest to dziś jeden z najbardziej cierpiących z braku wody regionów Syrii.

Od końca lat 90. XX w. Daraa doświadcza susz. Wysychają jeziora; wody brakuje też w rzece Jarmuk, która zasila południową Syrię i Jordanię. Ponadto, korzystając z chaosu podczas obalania dyktatury Asada w grudniu 2024 r., Izrael wtargnął do Syrii i zaczął okupować tamę Al-Mantara, kluczową dla hydrologicznego bezpieczeństwa. Według tutejszej Dyrekcji Zasobów Wodnych, w 2024 r. po zimie w zbiornikach regionu zmagazynowane było 33 mln metrów sześciennych wody, a w 2025 r. tylko 3 miliony.

„Spichlerz Syrii” wchodzi w końcową fazę swego istnienia

Dzieje się to w miejscu, gdzie wiosną 2011 r. narodziła się syryjska rewolucja. Tu, w regionie Daraa, młodzi ludzie wyszli na ulice, buntując się przeciw reżimowi Asada. Zostali aresztowani. Gdy starsi upomnieli się o nich, usłyszeli od władz słynne zdanie: „Zapomnijcie o tych dzieciach, zróbcie sobie nowe”. Bunt szybko rozprzestrzenił się na cały kraj, dając początek 13-letniej wojnie domowej.

Podczas wojny region był twierdzą rebeliantów, a walki z siłami rządowymi i Państwem Islamskim doprowadziły do dużych zniszczeń. System nawadniający został częściowo zrujnowany, a kontrola nad zasobami wodnymi stała się narzędziem wojennym.

Obecny stan wydaje się nieodwracalny. „Spichlerz Syrii” wchodzi w końcową fazę swego istnienia, a kraj uzależnia się od importu żywności.

Tutejsi rolnicy coraz częściej mówią o opuszczeniu regionu Daraa. W miejscu, gdzie ziemia nie jest już w stanie ich utrzymać, może zacząć się kolejna fala klimatycznej migracji. // Fot. Amadeusz Świerk
Od nielicznych dostępnych źródeł wody do pól uprawnych prowadzone są kilometry rur. Od lat uprawia się tu głównie oliwki i granaty, odporne na suszę. Ale także one już umierają. // Fot. Amadeusz Świerk
Dolina rzeki Jarmuk, tuż nad zbiornikiem wodnym Al-Wehda, niedaleko Zayzun.. Susza stwarza problem nie tylko dla Syrii, ale także dla Jordanii, gdyż Jarmuk jest największym dopływem Jordanu. // Fot. Amadeusz Świerk
Podczas wojny domowej zniszczono infrastrukturę wodonośną, rolnicy desperacko wiercą więc studnie. Bogatsi zaciągają na to kredyty. Większość odwiertów nie znajduje wody. // Fot. Amadeusz Świerk
Rijad Al-Hashish w swoim umierającym sadzie granatów. Rijada nie stać na wiercenie głębokich studni, co kosztowałoby kilka tysięcy dolarów. // Fot. Amadeusz Świerk
Stacja pomp rolniczych w Zayzun, która została zbombardowana przez siły Asada podczas wojny i obecnie działa tylko sezonowo, głównie zimą. // Fot. Amadeusz Świerk
Nezma Hamed codziennie przyprowadza swoje owce i krowy na skraj miasta, gdzie ostatnie drzewa przy drodze wciąż dają im trochę pożywienia. Kiedyś jej stado liczyło 50 owiec i 10 krów; dziś pozostało tylko 20 owiec i kilka krów. Susza i zanieczyszczona woda dziesiątkują zwierzęta, a deszcz jest jej jedyną nadzieją na przetrwanie. // Fot. Amadeusz Świerk

Amadeusz Świerk jest fotografem dokumentalnym z Wrocławia. Koncentruje się na kulturowym aspekcie człowieka i temacie mniejszości: społecznych, etnicznych, religijnych oraz relacji człowiek–środowisko. Fotografował w Europie, Azji i Afryce. Autor projektów dokumentalnych o nieformalnej subkulturze ludzi uciekających od społeczeństwa i cywilizacji, zbierającej się wokół leśnej chaty w Karkonoszach, oraz o azjatyckich nomadach. Obecnie pracuje nad długoterminowym projektem o słynnej dzielnicy Legnicy – Zakaczawiu, a także dokumentuje skutki wojny w Ukrainie i Syrii.

Amadeusz Świerk // Fot. Archiwum prywatne
Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 04/2026

W druku ukazał się pod tytułem: Susza w Daraa