„Sugarcane: rozliczenie z przeszłością”. Oscarowy dokument o kanadyjskiej hańbie

Przed nami film, który łączy bardzo osobistą historię z oskarżeniem państwowych i katolickich instytucji. Za cierpienia dzieci pochodzących z rodzin kanadyjskich autochtonów.
w cyklu CO OBEJRZEĆ W WEEKEND
Czyta się kilka minut
„Sugarcane: rozliczenie z przeszłością”., reż. reż. Emily Kassie, Julian Brave NoiseCat // Fot. Disney+ / materiały prasowe
„Sugarcane: rozliczenie z przeszłością”, reż. Emily Kassie, Julian Brave NoiseCat // Fot. Disney+ / materiały prasowe

Co czuje mężczyzna z rezerwatu, były lider Pierwszego Narodu Williams Lake, kiedy z badań genetycznych wychodzi mu, że jest... w połowie Irlandczykiem?  Okazuje się, że jego biologicznym rodzicem był niejaki ojciec McGrath, współodpowiedzialny za nadużycia seksualne, znęcanie się i śmierć wielu podopiecznych w szkole z internatem. 

Niesławna placówka przy Misji św. Józefa działała w latach 1891-1981 na terenie Kolumbii Brytyjskiej jako jedna z wielu tego typu instytucji przeznaczonych dla dzieci rdzennych mieszkańców. Z rozporządzenia kanadyjskiego rządu zabierano je rodzicom i w celach „cywilizacyjnych” zamykano w ośrodkach prowadzonych przez Kościół katolicki. Jednakże film dokumentalny „Sugarcane: Rozliczenie z przeszłością”, nagrodzony za reżyserię na ubiegłorocznym festiwalu Sundance i teraz nominowany do Oscara, nie koncentruje się wyłącznie na tym, jak w XX wieku rozwiązywano „problem z Indianami”.

Kanadyjską dokumentalistkę i dziennikarkę śledczą Emily Kassie oraz Juliana Brave’a NoiseCata, aktywistę o rdzennej tożsamości, interesuje znacznie więcej niż dzisiejsze dochodzenie w sprawie odkrycia 215 nieoznakowanych dziecięcych grobów. Pokazują wielką zbiorową traumę, która ciąży na losach kolejnych pokoleń mieszkańców rezerwatu i nie tylko. Jej namacalne i tragiczne skutki w USA pokazywał także omawiany w tym miejscu dokument „Zaginiona” Sabriny Van Tassel, zaś o szczegółach haniebnego procederu w samej Kanadzie przeczytać można w reportażu „27 śmierci Toby’ego Obeda” Joanny Gierak-Onoszko. 

W tym miejscu powinny wyświetlić się multimedia. Nie jest to jednak możliwe ze względu na Pani/Pana wybór preferencji plików cookies. W przypadku chęci wyświetlenia całości materiału wraz z multimediami niezbędna jest zmiana wybranych wcześniej preferencji.

Zmień ustawienia plików cookies

Ci, którzy doświadczyli tamtych krzywd i dziś występują przed kamerą, nazywają siebie ocalałymi, a podane na końcu filmu miażdżące dane liczbowe przekonują, iż nie ma w takim określeniu żadnej przesady. Dzieci znikały w tajemniczych okolicznościach, niektóre popełniały samobójstwa, najdrastyczniejsze jednak przypadki dotyczą losów noworodków odbieranych uczennicom zgwałconym przez księży czy zakonników. Niektóre z tych dzieci zostały uratowane cudem, na przykład z kubła na śmieci przeznaczone do spalenia. 

Kiedy dziś starsze kobiety pytane są o swoich krzywdzicieli, nazwiska z trudem przechodzą im przez gardło. Milczenie było zresztą przez całe dekady jedyną strategią przetrwania, tudzież następstwem wpajanego przez lata poczucia winy i wstydu. Ocalałym nawet Frank Sinatra śpiewający słodkim głosem kolędę „Cicha noc” źle się dzisiaj kojarzy, a coraz to nowe fakty skutkują podpalaniem kościołów.   

Mimo to wiele spośród ofiar nie utraciło swojej wiary. Jedna z nich – ten, który odkrył ponurą tajemnicę swojego DNA i zmarł niedługo przed premierą filmu – znalazł się nawet w delegacji zaproszonej do Watykanu. Lecz „Sugarcane” zwraca uwagę na połowiczność gestów wykonywanych nie tak dawno przez papieża Franciszka czy premiera Trudeau. Kiedy jedni mówią przede wszystkim o wybaczeniu, inni woleliby porozmawiać o zadośćuczynieniu, w znaczeniu elementarnej sprawiedliwości.

Żadne bowiem gesty ani tradycyjne obrzędy nie załatwią dzisiejszych problemów „odziedziczonych” po przemocowych placówkach – alkoholizmu, chorób psychicznych, rozbitych czy dysfunkcyjnych rodzin. Dlatego dokument rezygnuje z dynamiki właściwej filmowym śledztwom i woli oświetlenie bardziej intymne. A że pracuje na żywej ludzkiej tkance, dużo bardziej zajmuje go działanie terapeutyczne aniżeli demaskatorskie. 

Inaczej też ogląda się film, który dla jednego z twórców jest trudnym powrotem do koszmaru własnej rodziny. NoiseCat musiał zmierzyć się z przeszłością swego ojca i babki, skonfrontować ich i siebie ze skrywaną latami prawdą, z całym milczeniem otaczającym przeszłość jego współziomków. Efektem jest wyraźnie spowolniony rytm i refleksyjny ton „Sugarcane”, w którym rządzą pojedyncze historie. Nie pozwalają jednak przejść obojętnie obok przemocy systemowej – sankcjonowanej, a potem latami wymazywanej przez kanadyjskie państwo i Kościół.

„SUGARCANE: ROZLICZENIE Z PRZESZŁOŚCIĄ” – reż. Emily Kassie, Julian Brave NoiseCat. Prod. Kanada/USA 2024. Disney+.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”