Sprawiedliwa niesprawiedliwość

Papież Franciszek poprosił o zaprzestanie używania religii w celu budzenia nienawiści, przemocy, ekstremizmu i ślepego fanatyzmu. I rozpętała się burza.
Czyta się kilka minut

Nawiązując do obchodów Międzynarodowego Dnia Pamięci Ofiar Przemocy z Powodu Religii lub Wiary, papież Franciszek umieścił na Twitterze wpis nawiązujący do katolicko-muzułmańskiego dokumentu o wzajemnym braterstwie: „Bóg nie potrzebuje być przez nikogo broniony i nie chce, aby Jego imię było używane do terroryzowania ludzi. Proszę wszystkich o zaprzestanie używania religii w celu budzenia nienawiści, przemocy, ekstremizmu i ślepego fanatyzmu”. Te słowa papieża odnoszą się oczywiście do przywódców politycznych i religijnych, ale dotyczą też kaznodziejów, spowiedników, rodziców, wychowawców itp. Wpis rozsierdził tych spośród nas, którzy nie pamiętają, że Bóg najpełniej okazuje „swoją wszechmoc w łasce przebaczenia” również tym, którzy Go krzywdzą. Nie pamiętają też, że takie słowa jak sąd, prawo, sprawiedliwość, wyrok, kara użyte w Biblii – znaczą co innego niźli na sali sądu rejonowego.

Jak wygląda biblijna sprawiedliwość, łatwo się przekonać, czytając przypowieść o gospodarzu najmującym robotników do pracy w winnicy. Kiedy przyszło do wypłaty i pracujący przez cały dzień otrzymali tyle samo, co ci, którzy podjęli pracę pod wieczór, ci pierwsi zaczęli się buntować. Gospodarz powiedział: „»Dlaczego patrzysz zazdrosnym okiem na to, że jestem dobry?«. Tak ostatni będą pierwszymi, a pierwsi ostatnimi”. To poczucie krzywdy nieobce jest nam dzisiaj.

Wygląda na to, że w Kościele mamy dwa obozy, które kłócą się o sposób przyjmowania komunii czy odprawiania mszy. Chodzi jednak o coś znacznie ważniejszego, o samą koncepcję Kościoła. O to, czy Kościół ma traktować jako dzieci Boga wszystkich, czy tylko tych, których za takowych uzna. Czeski jezuita Jan Rybář w książkowym wywiadzie pt. „Deník venkovského faráře” mówi: „Chciałbym mocno wierzyć, że za papieża Franciszka skończy się rozbicie Kościoła na przed­soborowy i posoborowy. Martwi mnie przeciwstawianie litery Duchowi. Prawników przeciw apostołom. Przestarzałe nowym sposobom wyjaśniania wiary. Przecież – przyznajmy się do tego, a jest to nieprzyjemne – Chrystus musiał umrzeć po to, żeby wszystko mogło zostać po staremu. (...) Sądzę, że najgłębszym fundamentem nowej ewangelizacji jest radykalna zmiana zachodniego »starotestamentowego« nauczania o odkupieniu, o grzechu pierworodnym z jego niezrozumiałymi skutkami. (...) Przecież uśmierzenie »obrażonego« Boga krwią Chrystusa nie może być głównym powodem, dla którego Bóg stał się człowiekiem. Taki powód jest przerażający… i nieprawdziwy. Ale, pożal się Boże, głęboko zakorzeniony”.

„Jeruzalem (...) Ileż razy chciałem zgromadzić twoje dzieci – mówi Jezus – jak ptak pisklęta pod skrzydłami, ale wy nie chcieliście”. ©

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 38/2020