Prawdziwa nowość chrześcijaństwa

Wyobraźmy sobie takie kazanie: „Ani chrzest nic nie znaczy, ani jego brak; nic też nie znaczy, że się ma, lub nie, ślub kościelny; czy się chodzi, lub nie, do kościoła…”.
Czyta się kilka minut
O. Wacław Oszajca SJ // Fot. Grażyna Makara
O. Wacław Oszajca SJ // Fot. Grażyna Makara

„Co do mnie, obym nie chlubił się niczym innym, jak tylko krzyżem Pana naszego Jezusa Chrystusa, przez którego świat jest ukrzyżowany dla mnie, a ja dla świata”, co znaczy, że pod wpływem Jezusa Paweł zmienił światopogląd. Wszystko, co apostoł uważał za najważniejsze, straciło wartość. Co więcej, patrząc do przodu, Paweł już widzi, że z tą Chrystusową „nowością”, z jej wprowadzeniem w życie, łatwo nie będzie. Stare przecież nie przestało istnieć. Dlatego Paweł mówi: „Obrzezanie nic nie znaczy ani nieobrzezanie, tylko nowe stworzenie”. Wyobraźmy teraz sobie takie kazanie: „Ani chrzest nic nie znaczy, ani jego brak, nic też nie znaczy, że się ma, lub nie, ślub kościelny, czy się chodzi, lub nie, do kościoła, a tym bardziej co się je, lub nie je, w piątek. Podobnie nie wiele znaczy, czy się przystępuje do Stołu Pańskiego, czy nie, najważniejsze jest pójście za radą Jezusa: „Jedni drugim noście brzemiona, a tak wypełnicie prawo Chrystusa”.

Paweł ma świadomość, że tę Chrystusową „nowość” następne pokolenia wyznawców Chrystusa, wzorem ojców, będą chciały sprowadzić do rytualnych obrzędów. W Księdze Wyjścia czytamy: „Lud, widząc, że Mojżesz opóźnia swoje zejście z góry, zgromadził się wokół Aarona i poprosił go: Zrób nam bóstwa, które by nas poprowadziły, gdyż nie wiemy, co stało się z owym Mojżeszem, który wywiódł nas z ziemi egipskiej”. Dlatego dzisiaj, cytując soborową Konstytucję o liturgii, że liturgia jest źródłem życia chrześcijańskiego i stanowi jego centrum, cytujmy również, że życie chrześcijańskie w liturgii wcale się nie wyczerpuje.

Dla chrześcijan znakiem sakramentalnym obecności Chrystusa i Jego miłości są chleb oraz wino, posiłek, a więc wspólnota. Podobnie małżeństwo, skoro jest sakramentem, i jak pozostałe sakramenty znakiem obecności i działania Boga, to znaczy, że jest takie przez swoją świeckość, przez „wspólnotę stołu i łoża”, a nie przez pokropienie święconą wodą. Paweł pisał do Kościoła w Rzymie: „Pozdrówcie Pryskę i Akwilę, moich współpracowników (…) Nie tylko ja sam im dziękuję, ale wszystkie Kościoły pogan. Pozdrówcie także Kościół gromadzący się w ich domu”. Warto by tę apostolską tradycję Kościołowi przywrócić: „Tak niech świeci wasze światło dla ludzi, aby widzieli wasze dobre czyny i chwalili waszego Ojca, który jest w niebie”.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 27/2025

W druku ukazał się pod tytułem: Nowość chrześcijaństwa