Ministra edukacji Barbara Nowacka przedstawiła projekt rozporządzenia, które w przyszłym roku szkolnym ma zlikwidować nieobowiązkowy przedmiot „wychowanie do życia w rodzinie”, a na jego miejsce wprowadzić edukację zdrowotną. Proponowana podstawa programowa obejmuje wiedzę na temat zdrowia jako wartości, zdrowia fizycznego, psychicznego, społecznego oraz seksualnego – w tym zagadnienia związane ze zdrowym odżywianiem i przemianami okresu dojrzewania.
Przedstawiony do konsultacji społecznych projekt wywołał protesty środowisk prawicowych. Ultrakatolicki, prawniczy think tank Instytut Ordo Iuris zorganizował akcję wysyłania do ministerstwa petycji protestacyjnej. Domaga się ona pozostawienia przedmiotu „wychowania do życia w rodzinie”, a z edukacji zdrowotnej usunięcia zagadnień dotyczących seksualności. Autorom źle się kojarzą niektóre pojęcia obecne w podstawie programowej, takie jak płeć psychiczna, kulturowa, tożsamość cispłciowa i transpłciowa, a także zagadnienia związane z przerywaniem ciąży, antykoncepcją, tolerancją, różnorodnością. Dają do zrozumienia, że za wiedzą i tolerancją wobec różnorodności kryje się afirmacja stylu życia np. środowisk homoseksualnych.
Petycja odwołuje się do konstytucyjnego prawa rodziców do zapewnienia dzieciom wychowania i nauczania moralnego oraz religijnego zgodnie ze swoimi przekonaniami (art. 48 i 53). Prawnicy z Ordo Iuris już zapowiadają, że jeżeli edukacja seksualna zostanie wprowadzona do szkół jako obowiązkowa, będą w sądach reprezentować rodziców niegodzących się na ten przedmiot.
Z drugiej strony ministra Nowacka stwierdziła w rozmowie z TVN24, że nie interesuje ją, „co boli Ordo Iuris”, i nazwała „bezwzględnością” ignorowanie kryzysu zdrowia psychicznego wśród młodzieży. Zanosi się więc na nową odsłonę wojny kulturowej.
Ordo Iuris rzeczywiście bezwzględnie wykorzystuje fakt, że w edukacji zdrowotnej nie da się oddzielić przekazywania wiedzy od kształtowania prozdrowotnych postaw, a zatem od wychowania. Nie bierze jednak pod uwagę, że dzisiaj to niewiedza deprawuje dzieci, a nie wiedza o antykoncepcji, aborcji czy tożsamości płciowej, czyli po prostu o otaczającej rzeczywistości.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.




















