Pomysł wprowadzenia do szkół edukacji zdrowotnej budzi silne sprzeciwy. Czy słusznie?

Ordo Iuris bezwzględnie wykorzystuje fakt, że w edukacji zdrowotnej nie da się oddzielić przekazywania wiedzy od kształtowania postaw, a zatem od wychowania.
Czyta się kilka minut
Spotkanie ministry edukacji Barbary Nowackiej z uczniami IV LO im. Witolda Pileckiego w Piasecznie. 24 października 2024 r. // Fot. Adam Burakowski / East News
Spotkanie ministry edukacji Barbary Nowackiej z uczniami IV LO im. Witolda Pileckiego w Piasecznie. 24 października 2024 r. // Fot. Adam Burakowski / East News

Ministra edukacji Barbara Nowacka przedstawiła projekt rozporządzenia, które w przyszłym roku szkolnym ma zlikwidować nieobowiązkowy przedmiot „wychowanie do życia w rodzinie”, a na jego miejsce wprowadzić edukację zdrowotną. Proponowana podstawa programowa obejmuje wiedzę na temat zdrowia jako wartości, zdrowia fizycznego, psychicznego, społecznego oraz seksualnego – w tym zagadnienia związane ze zdrowym odżywianiem i przemianami okresu dojrzewania. 

Przedstawiony do konsultacji społecznych projekt wywołał protesty środowisk prawicowych. Ultrakatolicki, prawniczy think tank Instytut Ordo Iuris zorganizował akcję wysyłania do ministerstwa petycji protestacyjnej. Domaga się ona pozostawienia przedmiotu „wychowania do życia w rodzinie”, a z edukacji zdrowotnej usunięcia zagadnień dotyczących seksualności. Autorom źle się kojarzą niektóre pojęcia obecne w podstawie programowej, takie jak płeć psychiczna, kulturowa, tożsamość cispłciowa i transpłciowa, a także zagadnienia związane z przerywaniem ciąży, antykoncepcją, tolerancją, różnorodnością. Dają do zrozumienia, że za wiedzą i tolerancją wobec różnorodności kryje się afirmacja stylu życia np. środowisk homoseksualnych.

Petycja odwołuje się do konstytucyjnego prawa rodziców do zapewnienia dzieciom wychowania i nauczania moralnego oraz religijnego zgodnie ze swoimi przekonaniami (art. 48 i 53). Prawnicy z Ordo Iuris już zapowiadają, że jeżeli edukacja seksualna zostanie wprowadzona do szkół jako obowiązkowa, będą w sądach reprezentować rodziców niegodzących się na ten przedmiot.

Z drugiej strony ministra Nowacka stwierdziła w rozmowie z TVN24, że nie interesuje ją, „co boli Ordo Iuris”, i nazwała „bezwzględnością” ignorowanie kryzysu zdrowia psychicznego wśród młodzieży. Zanosi się więc na nową odsłonę wojny kulturowej.

Ordo Iuris rzeczywiście bezwzględnie wykorzystuje fakt, że w edukacji zdrowotnej nie da się oddzielić przekazywania wiedzy od kształtowania prozdrowotnych postaw, a zatem od wychowania. Nie bierze jednak pod uwagę, że dzisiaj to niewiedza deprawuje dzieci, a nie wiedza o antykoncepcji, aborcji czy tożsamości płciowej, czyli po prostu o otaczającej rzeczywistości. 

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 47/2024

W druku ukazał się pod tytułem: Lęk przed wiedzą