O „tych sprawach” wiemy mało. Wyniki narodowej kartkówki z wiedzy o seksualności

W trakcie całego okresu karmienia piersią nie jest możliwe zajście w ciążę – prawda czy fałsz? Wirus HPV jest groźny także dla mężczyzn i dlatego szczepienie przeciwko HPV jest zalecane bez względu na płeć. Tak czy nie?
Czyta się kilka minut
Fot. Elnariz / Adobe Stock
Fot. Elnariz / Adobe Stock

Ponad 20 pytań dotyczących szeroko rozumianej seksualności i zdrowia intymnego składających się na „Kartkówkę z WDŻ” zadała reprezentatywnej grupie Polaków pracownia IPSOS. Bardzo reprezentatywnej, bo badanych było ponad 2,1 tys. osób.

Szkoła nieżyciowa

Wyniki? Szału nie ma – Polacy o „tych sprawach” wiedzą mało. Niespełna co piąty ankietowany uzyskał ocenę przynajmniej dobrą, a ocen „bardzo dobrych” i „celujących” było jak na lekarstwo. Jednocześnie, w dalszej części wywiadu, już poza kartkówką, samoocena szybuje wysoko – czterech na pięciu z nas ocenia własną wiedzę w zakresie zdrowia seksualnego jako „zadowalającą”.

Koniec roku szkolnego sprzyja refleksji, że każdego zadowala co innego, dla jednych „piątka” to za mało, innym wystarczy stopień „dopuszczający” – ale to przecież nie szkoła, a życie. Choć z raportu przygotowanego przez fundację SEXED i DOZ.PL (sieć aptek, partnerzy współpracują już po raz trzeci) wynika, że właśnie szkoła jest nie tyle problemem, co wyzwaniem. Szkoła, czyli źle prowadzone lub w ogóle nieobecne zajęcia z wychowania do życia w rodzinie, podczas których miała być przekazywana młodym ludziom wiedza o seksualności, zdrowiu intymnym, aspektach psychologicznych dojrzewania. Miała być, ale wyniki kartkówki pokazują, że nie jest.

Kiepsko z biologią

Największe problemy (najwięcej złych odpowiedzi) dotyczą co prawda spraw związanych z biologią (to też są przecież lekcje, na których nastolatki dowiadują się, a w każdym razie powinny dowiadywać, jak funkcjonują ich organizmy). Aż 80 proc. respondentów zgodziło się z twierdzeniem, że „zarówno kobiety, jak i mężczyźni zaczynają produkować swoje komórki rozrodcze (komórki jajowe lub plemniki) w czasie dojrzewania” – tymczasem jest to informacja fałszywa, bo wszystkie komórki jajowe są już „wyprodukowane”, gdy rodzi się dziecko płci żeńskiej. Połowa badanych niewłaściwie określiła wiek zgody (16 lat), podczas gdy prawidłowa odpowiedź to 15 lat (precyzyjnie: ukończone 15 lat).

Jednak to, co powinno niepokoić, to brak wiedzy o sprawach – dosłownie „życia i śmierci”. Przykład? „Rak jąder dotyczy przede wszystkim młodych mężczyzn, dlatego powinno się zacząć samobadanie jądra już od ok. 15. roku życia”. Prawda! Takiej odpowiedzi udzieliło „aż” 37 proc. badanych. 35 proc. oceniło, że to fałsz.

Chcemy edukacji

Niska wiedza i wysoka samoocena – brzmi jak przepis na katastrofę, ale w raporcie widać też przebłyski nadziei. 86 proc. badanych uważa, że szkoła powinna prowadzić – nawet w postaci osobnego przedmiotu – edukację seksualną, która koncentrowałaby się przede wszystkim na tematach dotyczących zapobiegania chorobom wenerycznym oraz antykoncepcji, ale również umiejętności poszanowania prywatności i granic (własnych i cudzych) oraz wszystkich, fizycznych, psychicznych i emocjonalnych problemów związanych z dojrzewaniem.

To priorytety, lista tematów jest oczywiście dużo dłuższa. Oczekiwania? Przede wszystkim ograniczenie liczby nieplanowanych, zwłaszcza nastoletnich ciąż oraz zmniejszenie ryzyka zachorowania na choroby przenoszone drogą płciową. Wielu ekspertów zwraca uwagę, że właściwie, kompetentnie prowadzona edukacja seksualna może też zmniejszyć skalę problemów ze zdrowiem psychicznym młodzieży – wśród nastolatków wiele napięć koncentruje się wokół problemów związanych z dorastaniem.

Brak relacji równieśniczych, które były powszechnym doświadczeniem nastolatków jeszcze 20-30 lat temu, sprawia, że młodzi ludzie nie mają w tej chwili możliwości porozmawiania na nurtujące ich tematy nawet z kolegami.

Źródło: internet

Jeśli nie szkoła, to kto? Kilkanaście procent ankietowanych przez IPSOS jest zdania, że sprawy związane z seksualnością powinny pozostawać w wyłącznej gestii rodziców. Ale jednocześnie tylko 4 proc. wskazało, jako główne źródło wiedzy, właśnie rodziców (dobra wiadomość jest taka, że dla jednej czwartej rodzice są wiarygodnym źródłem informacji; tylko czy aby na pewno dobra, skoro – marginalnym?). Dla połowy z nas głównym źródłem wiedzy jest internet, niespełna dla co piątego Polaka – specjaliści (w tym lekarze).

Wyniki kartkówki potwierdzają, że ta mieszanka źródeł i brak usystematyzowania informacji rodzi chaos – przypadek rządzi tym, co wiemy, a o czym nie mamy pojęcia, choć dla dobra swojego i bliskich powinniśmy wiedzieć. Na przykład o tym, że w wyniku stosunku odbytego w trakcie miesiączki może dojść do zapłodnienia albo o tym, że karmienie piersią nie jest skuteczną metodą antykoncepcji.

Zgodnie z zapowiedziami edukacja seksualna w szkołach pojawi się we wrześniu 2025 roku jako element edukacji zdrowotnej w ogóle. Wiedza o zdrowiu (nazwa przedmiotu nie jest jeszcze przesądzona) ma zastąpić wychowanie do życia w rodzinie, ale w przeciwieństwie do niego ma być przedmiotem obowiązkowym, prawdopodobnie zarówno w szkołach podstawowych (w klasach 4-8), jak i ponadpodstawowych (tu będzie nowym przedmiotem). 

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”