Reklama

Ładowanie...

Pokuta księdza Manfreda

20.03.2016
Czyta się kilka minut
Jego drogę krzyżową przemierzamy sami. Ale tak naprawdę idą z nami wszyscy ci, którzy nieśli tędy swój krzyż.
Ks. Manfred Deselaers, Oświęcim, 2005 r. / Fot. Bogdan Krężel / FROUM
Ks. Manfred Deselaers, Oświęcim, 2005 r. / Fot. Bogdan Krężel / FROUM
W

W każdy piątek przychodzi tu sam. Mówi o „dziwnej cudowności” tego miejsca. Lubi las. Głównie za to, że nie umarł wraz z ludźmi. Ale też zwierzęta, które można tu spotkać – uciekające między drzewami sarny albo trudne do spłoszenia bociany. I krety.

– Wyrzuciły kiedyś ziemię blisko ścieżki. Między grudkami i w trawie tuż obok pełno było małych ludzkich kości – mówi ks. Manfred Deselaers.

Przestrzeń

Kiedy pytam, którędy wrócimy, milczy, patrzy na polanę i otaczający ją niewielki las. Zapada zmierzch, robi się coraz zimniej. Mży.

– To trudna przestrzeń – mówię.

– Dla mnie jest już spokojna. Więcej nikt tu nie umrze – odpowiada.

I dodaje: – Ale do spokoju w tym miejscu wiedzie długa droga. Pokonać ją można jedynie krok po kroku.

Jemu zajęło to 41 lat.

...
20313

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny
199,90 zł

360 zł 160 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp 10/10
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]