Reklama

Podróż zimowa 2021

Podróż zimowa 2021

15.02.2021
Czyta się kilka minut
P

Po pandemii świat już nigdy nie będzie taki sam. Najlepszy dowód posuwa się 10 kilometrów na godzinę korkiem samochodów na zakopiance. 4-5 godzin z Zimowej Stolicy Polski do Miasta Królów Polskich. Ludzie pasjami lubią robić wszystko razem, po prostu, razem się przemieszczać, razem wypoczywać, a następnie razem się przemieszczać w odwrotną stronę, wszystko w dwie i pół doby. Ludzie lubią masowo bić rekordy – wydawałoby się – nie do pobicia. Ludzie mają w sobie to coś, jednak, wspólnotowość fenomenalną, stadne odruchy ruchu w kierunku Zakopanego, zwłaszcza w chiński Nowy Rok oraz słowiańskie Walentynki.

Nasze zimowe Rio de Janeiro płonęło w weekendowe noce pośrodku lutego, skrzykiwały się spontaniczne uliczne tańce bez maseczek, heroicznie rozpraszane przez umundurowanych funkcjonariuszy, którzy widocznie nie lubią brzmienia hitów Zenka. Policja miała zresztą sporo zachodu z...

1968

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Igrzysk i chleba, o tym wiedzieli już dawno możni tego świata, to jest to czego lud potrzebuje. Rzymianie bawili się tęgo na wspaniałych arenach, chrześcijańska Europa z lubością rzucała na żer motłochowi płonące na stosach czarownice, ścinano głowy, wbijano na pal wieszano heretyków. Tak po prawdzie niewiele się zmieniło w naszej mentalności, nie jest to jakaś specyfika jednej nacji. W krótkim czasie z stereotypowego głupka, lenia i złodzieja, staliśmy się jednym z najbardziej zapracowanych narodów. Mieszkamy w mieszkaniach za kredyt, bank siedzi nam na samochodach i finansuje zagraniczne wojaże, skubiąc nas przy tym niemiłosiernie. Skubią nas politycy, kościół, a my zapieprzamy jak niewolnicy. Do najaktywniejszych należą mali przedsiębiorcy, którzy ani świątku, ani piątku wolnego nie mają. Nie bierzemy zwolnień lekarskich, bo choroba to nie powód by leżeć bykiem. Władza sobie po raz kolejny ubzdurała, że wie lepiej. Poluzowała nieco cugle, które do żywej krwi wbiły nam się w skórę. Teraz niby to ubolewa nad naszą nonszalancją, palcem wygraża, straszy klejonym zamknięciem. Tymczasem tam w naszej stolicy rozpusty ukazało się prawdziwe oblicze narodu, na chwilę spuszczonego z łańcucha. Jeśli nam go znowu zacisną na karku, zerwiemy go i pokąsamy kogo popadnie. Wiedzieli o tym rzymscy cezarowie, ale tę lekcję historii wielki Jarosław K przespał.

Oportunisto, ale jak Kaczyński mógł przespać coś, co dopiero ewentualnie nadejdzie? Ja obawiam się, że znowu nikogo nie pokąsamy. Od trzech lat słyszę, że „zaraz ludzie wyjdą na ulice”, „zaraz poleje się krew”. Nic takiego (znaczącego) się nie wydarza... Jesteśmy zbyt cywilizowani, bezradnie patrzymy na zgliszcza. Kaczyński jest niesamowitym rozgrywającym, załatwił nas na całego. Jaka szkoda, że ten człowiek nie stoi po naszej stronie, Polska byłaby torpedą!

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]