Po rozmowie Biden-Putin: wojna w zawieszeniu

Po rozmowie Biden-Putin: wojna w zawieszeniu

08.12.2021
Czyta się kilka minut
Wideokonferencja prezydentów USA i Rosji nie przyniosła rozstrzygnięcia nabrzmiewającego konfliktu wokół Ukrainy, ale wyraźnie pokazała intencje stron.
Telekonferencja Joego Bidena i Władimira Putina / fot. The White House/Associated Press/East News
P

Przebieg ponad dwugodzinnej rozmowy Joego Bidena i Władimira Putina można odtworzyć z komunikatów amerykańskiego i rosyjskiego, wydanych wkrótce po jej zakończeniu. Krótkie oświadczenie Białego Domu dobitnie podkreśla, że w przypadku rosyjskiej agresji przeciw Ukrainie, USA i ich sojusznicy „podejmą ostre środki ekonomiczne i inne”, a zarazem wzywa do działań dyplomatycznych.

W swoim komunikacie Kreml poszedł znacznie dalej, stwierdzając, że dyskusja dotyczyła głównie „kryzysu wewnątrzukraińskiego i braku postępu w implementacji porozumień mińskich z 2015 r., tej bezalternatywnej podstawy procesu pokojowego”. Putin miał też wyrazić „poważne zaniepokojenie prowokacyjnymi działaniami Kijowa przeciwko Donbasowi”.

Rosja zatem kolejny raz próbuje tworzyć alternatywną rzeczywistość, występując jako obrońca pokoju w obliczu rzekomo agresywnej polityki ukraińskiej. Zarazem jasno pokazuje, czego oczekuje od Zachodu. Chodzi mianowicie o wymuszenie na Kijowie wypełnienia porozumienia z Mińska, jednoznacznie niekorzystnego dla Ukrainy (jego konsekwencją byłaby bowiem reintegracja obu donbaskich parapaństw w organizm państwa ukraińskiego w taki sposób, że Rosja zachowała by nad nimi kontrolę – a poprzez to uzyskałaby również przynajmniej częściową kontrolę nad państwem ukraińskim, jego wyborami geopolitycznymi itd.). Rosją żąda też, by Zachód zrezygnował ze współpracy wojskowej z Ukrainą, a także – co kluczowe – chce otrzymać gwarancje prawne, że nie dojdzie do dalszego rozszerzenia NATO na Wschód, jak również że nie dojdzie do rozmieszczenia w państwach wschodniej flanki (a więc także w Polsce) infrastruktury wojskowej Sojuszu. Należy to czytać, jako potwierdzenie, że Kremlowi bynajmniej nie chodzi tylko o Ukrainę, lecz o zawarcie – na warunkach rosyjskich – nowego układu o bezpieczeństwie europejskim.

Rosja gra zatem o całkowitą przebudowę porządku międzynarodowego w regionie, uznając, że są ku temu wyjątkowo sprzyjające okoliczności. Przy tym swoje żądania wspiera ruchami wojsk przy granicy z Ukrainą, trwającymi cały czas i mającymi bezprecedensowy charakter co do ich skali. W ten sposób Moskwa demonstruje, że alternatywą dla porozumienia na warunkach rosyjskich będzie konflikt zbrojny.


MOSKWA: PRZYJMUJECIE NASZE WARUNKI ALBO ZACZNIEMY WOJNĘ

WOJCIECH KONOŃCZUK: Przy granicy ukraińskiej doszło do bezprecedensowej koncentracji rosyjskiej armii, czemu towarzyszy agresywna retoryka Kremla.


Jedynym konkretnym efektem spotkania Biden-Putin jest decyzja o kontynuowaniu rozmów dyplomatycznych, a zatem uruchomienie nowego procesu, który na tym etapie nie wiadomo, czym może się zakończyć. Oczywistym celem Zachodu jest zapobieżenie rosyjskiej agresji wobec Ukrainy poprzez działania odstraszające i grożenie daleko idącymi sankcjami wobec Rosji. W tym kontekście warto zwrócić uwagę na wtorkowe przesłuchanie w Senacie zastępczyni sekretarza stanu Victorii Nuland, które pokazały ponadpartyjny konsensus w Ameryce w sprawie uderzenia (w razie potrzeby) w gazociąg Nord Stream 2.

Rosja zaś demonstruje pewność siebie, sugerując, że nie boi się sankcji. Kremlowscy decydenci najwidoczniej uznają, że Zachód na tyle jest wystraszony groźbą wojny, iż wystarczy „docisnąć”, aby uzyskać swoje cele. A zatem o żadnych kompromisach ze strony rosyjskiej mowy być nie może.

To zaś oznacza, że czekają nas kolejne miesiące napięcia na Wschodzie.

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Zastępca dyrektora Ośrodka Studiów Wschodnich im. Marka Karpia w Warszawie. Specjalizuje się głównie w problematyce politycznej i gospodarczej państw Europy Wschodniej oraz ich politykach...

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]