Reklama

Ultimatum wobec Zachodu

Ultimatum wobec Zachodu

13.12.2021
Czyta się kilka minut
Rosja chce doprowadzić do rewizji porządku międzynarodowego w Europie Wschodniej i Środkowej. Instrumentem prowadzącym do tego celu jest straszenie nową agresją wobec Ukrainy.
Joe Biden podczas spotkania online z Władimirem Putinem. Waszyngton, 7 grudnia 2021 r. WHITE HOUSE / MATERIAŁY PRASOWE
W

Wideokonferencja prezydentów Joego Bidena i Władimira Putina, przeprowadzona 7 grudnia, miała charakter kryzysowy i w istocie została wymuszona przez działania Moskwy. Od października wokół granicy z Ukrainą trwa koncentracja rosyjskich wojsk o bezprecedensowym charakterze (obecnie ok. 100 tys. żołnierzy). Wzbudziło to na Zachodzie obawę, że Rosja przygotowuje kolejną inwazję na Ukrainę. Na tym etapie wywołanie strachu było naczelnym celem Kremla, który w ten bandycki sposób wysyła sygnał, że ma dość obecnego status quo w regionie i jest zdecydowany, by doprowadzić do jego obalenia.

Komunikaty płynące z Moskwy w ostatnich tygodniach są wyjątkowo czytelne. Otóż okazuje się, że Federacja Rosyjska, która dokonała agresji na Gruzję, zaanektowała Krym i wywołała wojnę na wschodzie Ukrainy, czuje się zagrożona „konfrontacyjnymi działaniami” Zachodu, który – jak to sformułowało rosyjskie MSZ – „popycha Ukrainę do agresywnych kroków”. Można przecierać oczy ze zdumienia: mamy tu do czynienia z odwróceniem rzeczywistości, typowym dla neoimperialnej narracji Moskwy.

Co zatem proponuje Kreml dla załagodzenia sytuacji? Po pierwsze, Zachód powinien zmusić Ukrainę do realizacji porozumień mińskich z 2015 r., które oznaczałyby reintegrację Donbasu, w pełni kontrolowanego przez Rosję, z państwem ukraińskim. Za pomocą tego konia trojańskiego Moskwa planuje w przyszłości kontrolować politykę Kijowa. Po drugie, państwa NATO powinny dać Rosji gwarancje prawne, które nie tylko wykluczą dalsze rozszerzenie Sojuszu na wschód, ale zakażą też rozmieszczania na jego wschodniej flance – a więc także w Polsce – jakiejkolwiek infrastruktury wojskowej NATO i jego państw członkowskich. Moskwa oczekuje zatem, że w Europie Środkowej dojdzie do samoograniczenia się NATO. Mamy więc do czynienia z faktycznym ultimatum, w którym Rosja domaga się jednostronnych ustępstw, strasząc, że ich odrzucenie – jak komunikuje rosyjskie MSZ – „sprowokuje poważne ryzyko, włącznie z konfliktem na dużą skalę”.

Co na to Zachód? Widać podziały co do taktyki, ale dominuje przekonanie, że należy z Rosją rozmawiać. Po wideokonferencji prezydent Biden zapowiedział spotkanie poświęcone „obawom Rosji”, z udziałem Putina i „co najmniej czterech sojuszników”. Ale krytyka, która go po tej deklaracji spotkała, sprawia, że nie wiadomo, czy do niego dojdzie. Równocześnie Biden zagroził, że jeśli Rosja znów uderzy na Ukrainę, spotka się ze „strasznymi konsekwencjami”.

Zachód próbuje więc odstraszania i grozi poważnymi sankcjami, ale zarazem słychać głosy, by Moskwy „nie prowokować”. Efektem tego jest wetowanie przez Niemcy sprzedaży Ukrainie broni defensywnej przez struktury NATO. Jednak polityka „nieprowokowania” nie tylko nie zadziała, lecz będzie wręcz zachętą do dalszych agresywnych działań Rosji. Nie ma też szans, aby zmusić Kijów do realizacji porozumień mińskich (postulat ten popiera tylko 12 proc. Ukraińców), gdyż byłby to prosty sposób na głęboką destabilizację Ukrainy.

O ile nowa inwazja Rosji na Ukrainę, już na pełną skalę, to scenariusz mało prawdopodobny, o tyle kwestią czasu może być eskalacja „pełzającej wojny” w Donbasie z jej możliwym rozlaniem się poza obecny obszar. Kreml będzie chciał bowiem uwiarygodnić swoje ultimatum. Zachód stoi więc przed być może najpoważniejszą po 1991 r. próbą w swoich stosunkach z Rosją. Ustępstwa wobec rosyjskiego rewizjonizmu byłyby najgorszym rozwiązaniem.©

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Zastępca dyrektora Ośrodka Studiów Wschodnich im. Marka Karpia w Warszawie. Specjalizuje się głównie w problematyce politycznej i gospodarczej państw Europy Wschodniej oraz ich politykach...

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]