Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

PISfilm

PISfilm

07.01.2019
Czyta się kilka minut
Pod hasłem dekomunizacji minister kultury Piotr Gliński ogłosił pomysł na... ponowne upaństwowienie i monopolizację kinematografii. Próżno szukać w tym wyrafinowanej logiki.
Anita Piotrowska / FOT. GRAŻYNA MAKARA
Anita Piotrowska / FOT. GRAŻYNA MAKARA
M

Minister zrobił to chyłkiem, w okresie okołoświątecznym, bez konsultacji ze środowiskiem. Zapowiedział likwidację zespołów, które od połowy lat 50. XX w. do dzisiaj produkują polskie filmy, oraz utworzenie nowej instytucji, która odpowiadać ma przede wszystkim za wielkie koprodukcje międzynarodowe. A de facto – kontrolować rodzimy przemysł filmowy.

Powołanie „PISfilmu” zmniejszyłoby rolę Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej, zwiększyłoby upolitycznienie kina, przygasiłoby nieprawilnych twórców. Z gospodarską troską wicepremier kusi wizją profesjonalizacji, wytyka zespołom nierentowność, po raz kolejny jednak szykuje się wielki skok. Majątek zespołów to przecież atrakcyjne grunty, nieruchomości, prawa autorskie. Powołanie do życia nowego, centralnie sterującego ciała oznaczałoby też częściową przynajmniej wymianę kadr, czyli ciepłe posady dla specjalistów od niczego, „fachowców z tabletu”. Ministrze, nie idź tą drogą!      ©

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Anita Piotrowska / FOT. GRAŻYNA MAKARA
Krytyczka filmowa „Tygodnika Powszechnego”. Pisuje także do pisma „EKRANy”, „Kino” i miesięcznika psychologicznego „Charaktery”. Jest współautorką takich publikacji, jak: „Panorama kina...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]