Pierwszy męczennik reformacji. 500 lat temu w Wiedniu został ścięty Casper Tauber

Pochodzący z Moraw handlarz suknem zginął, bo odmówił wyrzeczenia się idei reformacji. Metropolita wiedeński kard. Christoph Schönborn nazywa dziś jego postawę „imponującym świadectwem wiary”.
Czyta się kilka minut
Scena śmierci Caspara Taubera // domena publiczna
Scena śmierci Caspara Taubera // domena publiczna

„Szacunek, wstyd i głęboka wdzięczność”. Tak swoje emocje opisał metropolita Wiednia kard. Christoph Schönborn w liście pozdrawiającym uczestników obchodów 500-lecia śmierci Caspara Taubera (15-17 września). Cieszył się, że dzisiaj „jako protestanci i katolicy możemy razem, ramię w ramię wspominać imponujące świadectwo wiary” pierwszego protestanckiego męczennika. Kilkudniowe obchody obejmowały nabożeństwa, konferencje historyczne (m.in. w podziemiach katolickiej katedry św. Szczepana) czy wydarzenia teatralne.

Caspar Tauber był bogatym, pochodzącym z Moraw handlarzem suknem, w 1511 r. zamieszkał z rodziną w Wiedniu. Na początku lat 20. zainteresował się naukami reformacyjnymi. Nie był to odosobniony odruch: w społeczeństwie austriackim, podobnie jak w większości Europy, powszechne było oburzenie na nadużycia Kościoła rzymskiego (sprzedaż odpustów, fiskalizm papieski, kiepskie przygotowanie intelektualne, poziom moralny duchowieństwa itd.). Do Wiednia przybywali kaznodzieje krytykujący w kazaniach celibat i głoszący zbawienie poprzez łaskę Boga, a nie spełnianie dobrych uczynków. Tauber chętnie czytywał pisma Marcina Lutra i nawet sam opublikował traktat religijny popierający jego poglądy. Głosił zasadę powszechnego kapłaństwa, odrzucał naukę o czyśćcu, pośrednictwu świętych i konieczności spowiedzi usznej.

Do 1524 r. rządzący w Austrii Ferdynand Habsburg przymykał oko na działalność reformatorów, ale namówiony przez legata papieskiego, zdecydował postawić jej tamę. Tauber został aresztowany; w więzieniu był namawiany przez przedstawicieli biskupa wiedeńskiego do odwołania swoich poglądów. Nakazano mu pokutę: miał przez kilka tygodni stać w stroju pokutnym, ze sznurem na szyi i świecą w dłoni, przez katedrą św. Szczepana. Tauber odmówił jednak wycofania się ze wsparcia reformacji, chyba że zostanie do tego przekonany za pomocą Pisma Świętego. W postawie tej utwierdził go fakt, że do „odwołania” przedstawiono mu poglądy o wiele radykalniejsze, niż rzeczywiście wyznawał. Ostatecznie skazano go jako „notorycznego heretyka” na ścięcie i spalenie, a jego prochy wrzucono do Dunaju. Przed śmiercią odmówił katolickiej spowiedzi, zapewniając zebranych, że jest spokojny o swoje zbawienie z łaski Boga.

O Tauberze z podziwem wyrażał się w swoich listach do przyjaciół Luter. Odwaga Taubera polegała na tym, że „nie wstydził się swojej wiary, ale wyznał ją publicznie” – podkreślił podczas obchodów 500-lecia luterański superintendent Wiednia Matthias Geist. Historia reformatora przestrzega – mówił – przed współczesnymi tendencjami autorytarnymi i brutalizacją języka. A także podkreśla bezcenną wartość takich zasad jak tolerancja, wolność religii, sumienia i wypowiedzi.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 38/2024

W druku ukazał się pod tytułem: Pierwszy męczennik reformacji