Reklama

Papieska droga krzyżowa jak bombardowanie miłością

14.04.2022
Czyta się kilka minut
W Wielki Piątek w rzymskim Koloseum krzyż będą nieść wspólnie dwie rodziny: ukraińska i rosyjska. Papież dąży do pojednania i przebaczenia, ale zapomina o jednym: najpierw musi być jasne, kto, komu i co miałby przebaczyć.
Papieska droga krzyżowa w 2015 roku w Rzymie. Po dwóch latach przerwy związanej z pandemią w tym roku ponownie odbędzie się w Koloseum / fot. Stefano Costantino / Splash News/EAST NEWS
F

Franciszek postanowił, że podczas nabożeństwa wielkopiątkowej drogi krzyżowej w Rzymie nieść będą krzyż i prowadzić rozważania wybrane rodziny – borykające się z rozmaitymi kłopotami, które mogą jakoś być odniesione do treści poszczególnych stacji. Papieski pomysł wzbudził wiele sporów i kontrowersji – lecz tylko z powodu jednej stacji, trzynastej, mówiącej o śmierci Jezusa na krzyżu. Franciszek zaprosił bowiem do przygotowania medytacji oraz wspólnego niesienia krzyża dwie rodziny: ukraińską i rosyjską.

Zaproszone rodziny, zaprzyjaźnione zresztą od kilku lat, rozważania przygotowały. Medytacja wyraża w przejmujący sposób grozę utraty normalnego życia i zagrożenia śmiercią. Z kontekstu możemy się domyślać, że jest to opis aktualnej sytuacji w Ukrainie. Ale w tekście ani razu nie pada słowo: „wojna”, nie pojawia się w nim także wyraz doświadczenia...

5699

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Tak, chcę
czytać więcej »

Masz już konto? Zaloguj się

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]