Nowy zasięg Kościoła

Pandemia przynajmniej na chwilę przygasła, a Kościół katolicki wraca do funkcjonowania bez sanitarnych obostrzeń. Czy zmieni się na lepsze?

Reklama

Nowy zasięg Kościoła

Nowy zasięg Kościoła

28.06.2021
Czyta się kilka minut
Pandemia przynajmniej na chwilę przygasła, a Kościół katolicki wraca do funkcjonowania bez sanitarnych obostrzeń. Czy zmieni się na lepsze?
W oczekiwaniu na niedzielną mszę wieczorną w opactwie benedyktynów w Tyńcu, 27 czerwca 2021 r. Fot. JACEK TARAN
T

Trzy tygodnie temu procesja Bo­żego ­Ciała w parafii św. Mikołaja w Gdyni była dla proboszcza Jacka Sochy oznaką przełomu. Było na niej ponad tysiąc osób – mniej więcej połowa z tych, którzy chodzili przed pandemią. Maszerowali z bębnami i gitarami, na znak pokoju mogli się do siebie uśmiechnąć – na świeżym powietrzu nie mieli maseczek. Ksiądz Socha poczuł wtedy, że wszystko wraca do normalności.

Teraz już wie: do kościoła nie wrócą wszyscy. Półtora miesiąca temu doliczył się na mszach jednej trzeciej osób, które wcześniej praktykowały. W niedzielę 20 czerwca – pierwszą, gdy nie obowiązywała dyspensa od osobistego uczestnictwa w mszy – frekwencja była niezła, ale jest za wcześnie, aby powiedzieć, ile osób rzeczywiście wróci do kościoła.

Powrót, nie powrót

Gdyński proboszcz mówi, że to okazja do przemyśleń: – Na ile przed pandemią byliśmy wspólnotą, która...

19071

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, trzymiesięczny lub roczny.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Pewnie nie wszyscy wrócą do kościoła na niedzielne msze. Ale czy to wielkie zmartwienie? A może dla innych satysfakcja? Kościół jest silny wiarą a nie ilością osób w ławkach i zewnętrzną manifestacją!

Oj jak dobrze, że kasa w sumie się zgadza, czyli wszystko zostaje po staremu. AOlsztynski dokonał wiekopomnego odkrycia "Kościół jest silny wiarą a nie ilością osób w ławkach" W sumie to nie określił jaki, ani czyj Kościół jest w ten sposób silny. Nasz katolicki silny jest na pewno kasą, wpływami politycznymi i kolaboracją z władzą, jakakolwiek by ona nie była. Nic to, że za sprawą nagminnego nieprzestrzegania zasad sanitarnych w kościele, wirus dokonał sporego spustoszenia w szeregach wiernych. Statystyki imponują wynikiem, nie tylko w skali Europy. Okres pandemii, to czas kompletnej degrengolady informacyjnej, organizacyjnej, czas manipulacji i nadużyć władzy. To nie koniec fajerwerków, władza przygotowuje się na czwartą falę, więc będzie jeszcze "wesoło" Dobrą widomością jest niewątpliwie taca, która pozwala z optymizmem patrzeć w przyszłość, media donoszą, że zmodernizowano dwa stare czołgi- super.

Oczywiste prawdy dzisiaj się najtrudniej przebijają. Stąd trzeba je przypominać :)

Od początku pandemii uczestniczyłam w nabożeństwach w różnych włoskich parafiach (online, rzecz jasna), czasami w Londynie czy Vancouver. I nie wrócę do polskiego kościoła, w którym biskup modli się za Orlen, a inny każe mi obowiązkowo dziękować za Prezesa i opowiada bzdury o "tęczowej zarazie". Wrócę, kiedy Kościół w Polsce przypomni sobie, że ma głosić religię miłości. Jeśli.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]