Reklama

Nie do pojęcia

27.07.2010
Czyta się kilka minut
Jest sobota 24 lipca. Właśnie obejrzałam w TVN 24 program "Fakty po Faktach". Była to rozmowa z jedną z osób, które straciły najbliższego człowieka w katastrofie smoleńskiej.
K

Każda z poruszanych spraw dotykała takich ran, wobec których nawet niemy telewizyjny świadek odczuwał swoją obecność jako nieuprawnione nadużycie. A przecież zaproszona pani mówiła wszystko półgłosem. Na koniec dowiedzieliśmy się, że nie zamierza skarżyć się na nic sejmowemu zespołowi i chce w spokoju doczekać wyników prowadzonego już śledztwa.

Ten program krzyczał. O tym, jakim nadużyciem może być powołanie poselskiego zespołu. Od chwili jego powstania przed paru tygodniami żaden dziennikarz nie zadał politykom pytania, na jakiej zasadzie, nie mając żadnych predyspozycji ani uprawnień, zabierają się do tak straszliwie odpowiedzialnej i trudnej pracy. Żaden nie potrafił powiedzieć otwartym tekstem, że w masie stu parudziesięciu osób nie będzie to żadna praca (dziś dopiero stwierdził to w tymże programie były minister sprawiedliwości). Żaden też dziennikarz...

2040

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp roczny
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp miesięczny
24,90 zł

Przez 31 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]