Reklama

Nadzieja za trzy tysiące

Nadzieja za trzy tysiące

02.04.2021
Czyta się kilka minut
W płatnych serwisach towarzyskich trudno spotkać kobietę, chyba że to wynajęta przez firmę operatorka. Ale to zdaje się nie przeszkadzać użytkownikom płacącym za ułudę spotkania.
DMITRY AGEEV / ALAMY STOCK PHOTO / BEW
O

Oferta pracy brzmi: „Jako operator czatu tekstowego będziesz odpowiadać na przypadkowe wiadomości w opartej na fantazjach platformie tekstowej. Musisz być w stanie rozmawiać z klientami na różne tematy. Otrzymasz różne role, w zależności od potrzeb klienta. Niektórzy z naszych klientów chcą po prostu porozmawiać z kimś o życiu codziennym. Rozmowy o pracy, kulturze, pogodzie, relacjach. Twoja tożsamość nie będzie znana klientom, ponieważ będziesz brany za osobę, do której klient pisze”.

Wysyłając zgłoszenie, potencjalny operator zgadza się na zachowanie w tajemnicy wszystkiego, czego dowie się podczas rekrutacji, szkolenia i ewentualnej pracy dla platformy, pod groźbą srogiej kary finansowej.

Długotrwałe relacje

– Ogłoszenie zupełnie nie wskazywało na właściwy charakter pracy. Zwracano w nim uwagę na konieczność posługiwania się poprawną polszczyzną, nie było...

15219

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]