Media społecznościowe i serwisy pornograficzne nie mają barier dla dzieci. Jak to możliwe?

Ekspertka: „Jednym z głównych wyzwań w ochronie małoletnich w sieci jest edukacja dorosłych”.

Czyta się kilka minut
Aleksandra Suzi / Shutterstock
Aleksandra Suzi / Shutterstock

Dzięki temu raportowi nikt już nie powie, że „nie ma dzieci w mediach społecznościowych” – podkreśla w rozmowie z „Tygodnikiem” Magdalena Bigaj, prezeska fundacji Instytut Cyfrowego Obywatelstwa i współautorka dokumentu „Internet dzieci. Raport z monitoringu obecności dzieci i młodzieży w internecie”. 

To pierwsze w Polsce tak kompleksowe badanie aktywności najmłodszych użytkowników internetu (w wieku 7–18 lat), przygotowane przez ICO, Państwową Komisję ds. Przeciwdziałania Pedofilii oraz firmy Gemius i Polskie Badania Internetu. Wyniki – dotyczące nie tylko korzystania przez dzieci z mediów społecznościowych, ale też czasu spędzanego przed ekranem czy dostępu do pornografii – są alarmujące.

Co drugie dziecko aktywne w mediach społecznościowych

Choć zgodnie z regulaminami media społecznościowe – serwisy i komunikatory – są dozwolone od trzynastego roku życia, korzysta z nich aż 1,4 mln dzieci w wieku 7–12 lat (nie licząc YouTube’a, dozwolonego dla dzieci pod nadzorem rodziców). To ponad połowa tej grupy wiekowej – wszystkich dzieci w tym wieku jest bowiem w Polsce 2,4 mln. Pomijając komunikatory, z przynajmniej jednego serwisu społecznościowego korzysta ponad 900 tys. dzieci w wieku 7–12 lat (prawie 40 proc. dzieci w tym wieku), w tym ok. 760 tys. używa TikToka, 580 tys. Facebooka i 290 tys. Instagrama. Co trzecie dziecko poniżej 13. roku życia korzysta z TikToka i spędza na tej platformie średnio dwie godziny jedenaście minut dziennie.

Deklaracja wieku zamiast weryfikacji

Zgodnie z danymi podawanymi przez te serwisy, użytkowników poniżej 13. roku życia jest natomiast... zero. Jak to możliwe? Aby założyć konto, wystarczy podać nieprawdziwy wiek. Platformy nie weryfikują tego w żaden sposób. Dokładnie tak samo – i z podobnym skutkiem – działają serwisy erotyczne i pornograficzne. Aby na nie wejść, wystarczy zadeklarować pełnoletność. W efekcie z takich serwisów korzysta co drugi niepełnoletni internauta, w tym 805 tys. osób w wieku 15–18 lat i 1,4 mln dzieci w wieku 7–14 lat.

Jak powstrzymać dzieci w internecie

Wśród wieńczących raport rekomendacji – stanowiących „wołanie o odpowiedzialność” dorosłych, nie tylko rodziców – znajduje się więc m.in. wprowadzenie skutecznych metod weryfikacji wieku, budowanie świadomości społecznej i edukacja wszystkich grup wiekowych.

– Jednym z głównych wyzwań w ochronie małoletnich w sieci jest edukacja dorosłych – zauważa Magdalena Bigaj. Chodzi o rodziców, ale też m.in. nauczycieli, bo często to właśnie oni proponują dzieciom – również tym, które nie skończyły jeszcze trzynastu lat – tworzenie klasowych grup na komunikatorach, a zatem zakładanie kont wbrew regulaminom.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 11/2025

W druku ukazał się pod tytułem: Dzieci w internecie bez naszej ochrony