Reklama

Ładowanie...

Między religią a moralnością

05.11.2018
Czyta się kilka minut
Zdaniem wielu osób religia idzie w parze z moralnością – dlatego nigdy nie wybrałyby one na prezydenta ateisty. Ani nawet nie chciałyby mieć go za sąsiada.
RICHARD BAKER / GETTY IMAGES
W

W 1973 r. dwóch psychologów z Uniwersytetu w Princeton, John Duntley i Daniel Batson, pochyliło się nad biblijną przypowieścią o miłosiernym Samarytaninie. Do tej pory zawiłe relacje między religijnością a skłonnością do pomagania analizowano głównie na polu filozofii czy literatury. Tym razem zastosowano metodę naukową. W eksperymencie wzięli udział klerycy, których poproszono o wygłoszenie odczytu w pobliskim budynku. Część z nich miała opowiedzieć o pracach, do wykonywania których najbardziej nadawaliby się studenci seminarium duchownego. Pozostali mieli przedstawić swoje refleksje na temat przypowieści o miłosiernym Samarytaninie.

W drodze na swój odczyt klerycy mijali siedzącego na chodniku mężczyznę, który wyraźnie potrzebował pomocy. Badaczy interesowało to, czy zdecydują się mu pomóc – a jeśli tak, to w jakich dokładnie okolicznościach. Głównym czynnikiem wpływającym...

13744

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny
199,90 zł

360 zł 160 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp 10/10
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]