Reklama

Maryja nie potrzebuje dogmatu

Maryja nie potrzebuje dogmatu

28.10.2019
Czyta się kilka minut
W ostatnich dniach głośno zrobiło się o liście otwartym, który do Franciszka skierowało sześciu biskupów (w tym dwóch kardynałów), z prośbą, by ogłosił dogmat, iż Maryja jest współodkupicielką i pośredniczką wszelkich łask.
N

Nie jest to inicjatywa nowa – w ostatnich stu latach podobnych było kilkanaście – a listy do papieży w tej sprawie podpisało łącznie kilkuset biskupów i co najmniej kilka milionów wiernych. Sygnatariusze poprzednich listów pochodzili ze wszystkich kontynentów, tak jest i tym razem: są to biskupi z Indii, obu Ameryk, Afryki i Europy.

Wizja Matki Bożej, o której zdogmatyzowanie proszono papieży, wyraża szeroko rozpowszechnioną pobożność, jest jednak teologicznie bardzo kontrowersyjna, stawia bowiem Maryję niemal na równi z Jezusem. Więcej ma wspólnego z kultami bogini pośredniczącej między ludźmi a groźnym i odległym najwyższym bóstwem niż z przesłaniem Ewangelii. Dlatego właśnie papieże jak dotąd odnosili się do podobnych próśb z daleko idącą rezerwą. Po Soborze Watykańskim II doszły do tego względy ekumeniczne: ogłoszenie takiego dogmatu bardzo oddaliłoby katolików od protestantów.

Ostatni list zawiera też wątpliwe teologicznie uzasadnienie – jego autorzy rysują wizję szczególnego natężenia walki dobra ze złem, które jakoby właśnie dzisiaj ma miejsce i w którym musimy liczyć na pomoc Maryi. Twierdzą przy tym, że nie tylko „my jej potrzebujemy”, ale także „ona potrzebuje nas”, i przekonują, że „jeśli uczcimy Naszą Panią w pełni wielkości, którą obdarzył ją nasz Pan, wtedy będzie mogła w pełni sprawować swe macierzyńskie pośrednictwo na naszą korzyść”, a Jezus odpowie „nowym historycznie wylaniem Ducha Świętego”.

Mamy tu do czynienia z nieco magiczną koncepcją, wedle której istnieje jakaś konieczna zależność pomiędzy ludzkimi, uroczystymi religijnymi deklaracjami na temat Matki Bożej a jej możliwościami (mocą) w duchowej walce i działaniem Boga w świecie. ©℗

Czytaj także: Józef Majewski: Maryja niczym bogini

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Teolog i filozof, publicysta, bloger, redaktor działu „Wiara”. Doktor habilitowany, adiunkt w Katedrze Filozofii Boga i Religii w Akademii Ignatianum w Krakowie. Członek Krakowskiej Grupy...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]