Reklama

Mały bonus dla swoich

Mały bonus dla swoich

01.08.2022
Czyta się kilka minut
Nigdy w historii Polski lokalne społeczności nie otrzymywały aż tylu pieniędzy od rządu i nigdy nie były od niego tak zależne.
Jarosław Kaczyński w Wielkopolsce, 23 lipca 2022 r. Fot. ADAM JASTRZĘBOWSKI / Polska Press / East News
F

Fundacja Batorego od dwóch lat przygotowuje raporty analizujące sposób dystrybucji pieniędzy przekazywanych samorządom w ramach programów finansowanych z budżetu państwa. Nigdy w historii Polski lokalne społeczności nie otrzymywały aż tylu pieniędzy od rządu – ale też nigdy nie były od niego tak zależne, m.in. przez przepisy, które odebrały samorządom bezpośredni dostęp do funduszy, także tych unijnych.

Tym razem Paweł Swianiewicz i Jarosław Flis wzięli pod lupę Program Inwestycji Strategicznych w ramach Polskiego Ładu, o wartości niemal 25 mld zł. Wyróżnili gminy rządzone przez działaczy PiS lub osoby z nim związane, gminy pod kontrolą partii opozycyjnych oraz takie, w których rządzą osoby niezależne od politycznych afiliacji.


Marek Szymaniak: Czym nas kuszą małe miasta


 

Jak się można było spodziewać, włodarze z PiS otrzymują więcej funduszy, jednak dysproporcje nie są wielkie. Aż 97,5 proc. pieniędzy „zostało rozdzielonych w sposób neutralny”. Tylko 2,5 proc. stanowiło swoisty bonus dla swoich. Inna sprawa, że gminy rządzone przez PiS są nieliczne, więc ten mały z pozoru odsetek przekładał się na spore sumy. W porównaniu z niektórymi gminami, w których rządzą ludzie związani z PO, oznaczało to niemal dwukrotnie wyższą dotację. Ogólnie jednak PiS nie działa już tak bezceremonialnie jak dwa lata temu, gdy „bonus” sięgał nie 2,5, ale 14 proc.

Kolejna zależność, jaka rzuciła się w oczy badaczom, polega na tym, że proporcjonalnie więcej pieniędzy otrzymują gminy małe, do 10 tys. mieszkańców. W ostatnim rozdaniu zgarnęły po 1400 zł na osobę. Gminy od 10 do 25 tys. mieszkańców dostały 600 zł na głowę, a miasta powyżej 100 tys. – ledwie 176 zł. Tu również da się wyczuć politykę. Co prawda wielkie ośrodki są bogatsze, ale też świadczą wiele usług dla całego regionu. Problem w tym, że w żadnym nie rządzi PiS. ©℗


Czytaj także: Jarosław Kaczyński ruszył w Polskę, bo uważa, że jego partia straciła energię i może przegrać wybory


https://www.tygodnikpowszechny.pl/gospodarka

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Jako reporter rozpoczynał pracę w dzienniku toruńskim „Nowości”, pracował następnie w „Czasie Krakowskim”, „Super Expressie”, czasopiśmie „Newsweek Polska”, telewizji TVN. W lutym 2012...

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]