Bosak i Zandberg mają rację. Potrzebujemy resetu konstytucyjnego

Tak naprawdę nie ma już znaczenia, kto bardziej zawinił i czy ostatnie ślubowanie sędziów Trybunału Konstytucyjnego w Sejmie jest legalne. Zamiast brnąć w kruczki prawne, trzeba te instytucję zbudować od nowa.
Czyta się kilka minut
Nowo wybrani sędziowie TK Marcin Dziurda, Anna Korwin-Piotrowska, którzy nie zostali zaprzysiężeni przez prezydenta Karola Nawrockiego. Warszawa, 10 kwietnia 2026 r. // Fot. Radek Pietruszka / PAP
Nowo wybrani sędziowie TK Marcin Dziurda, Anna Korwin-Piotrowska, którzy nie zostali zaprzysiężeni przez prezydenta Karola Nawrockiego. Warszawa, 10 kwietnia 2026 r. // Fot. Radek Pietruszka / PAP

Spór polityczny wokół Trybunału Konstytucyjnego zaszedł już tak daleko, że trudno sobie wyobrazić sposób jego zakończenia. Przy obecnym prezydencie nie jest możliwa ustawa, która przywracałaby tej instytucji autorytet i niezależność. Ba, przy Karolu Nawrockim nie jest nawet możliwe zorganizowanie ślubowania czterech legalnie wybranych przez obecny parlament sędziów TK.

Ale gdyby nawet koalicji udało się doprowadzić do zmiany składu i uzyskania przewagi (już samo to określenie dużo mówi o charakterze walki o instytucję strzegącą konstytucji przed zakusami polityków) w Trybunale, nie ma żadnej gwarancji, że za półtora roku nie dojdzie do zmiany władzy w Polsce i że reforma nie pójdzie wtedy do kosza.

Trybunał Konstytucyjny. Co się liczy w tej walce

A właściwie jest gwarancja, że pójdzie. Przecież większości szykujących się do odbicia Sejmu polityków prawicy zależy tylko na tym, by mieć w Trybunale Konstytucyjnym swoich ludzi, którzy nie zrobią władzy kłopotu, nawet jeśli uchwalane ustawy nie będą przesadnie sklejone z demokracją i prawami obywatelskimi. Wiele mówi o tym już sam fakt, że obecnie prezesem TK jest Bogdan Święczkowski, wierny towarzysz Zbigniewa Ziobry, pełniący wcześniej z jego nadania najważniejsze stanowiska w prokuraturze.

Z całego tego sporu społeczeństwo niewiele rozumie. Nie dlatego, że jest tępe, ale dlatego, że w walce o TK nie liczy się los jednej z najważniejszych instytucji polskiej praworządności, ale utrzymanie poprzez kruczki prawne prymatu polityki nad prawem, co ukochał szczególnie Jarosław Kaczyński, ale nie tylko on. W efekcie słyszymy masę drugorzędnych argumentów i interpretacji do interpretacji, które nie prowadzą do żadnego celu.

Czy w sprawie Trybunału jest możliwy kompromis?

Tak naprawdę nie ma już większego znaczenia, kto bardziej zawinił i czy ostatnie ślubowanie sędziów w Sejmie jest legalne.

Z kronikarskiego obowiązku przypomnę, że zaczęło się od tego, iż zdominowany przez PO parlament wybrał w 2015 r. pięciu sędziów na zwalniane stanowiska, z tym że o dwóch z nich powinien był decydować już kolejny Sejm. Gdy do władzy doszedł PiS, unieważnił wybór nie dwóch, ale wszystkich pięciu sędziów, po czym ustawami zabił całą niezależność Trybunału. Dalej już tylko stopniowano jego degrengoladę, w czym udział ma też obecna koalicja, niepublikująca od ponad dwóch lat wyroków TK.

Słusznie uważają Krzysztof Bosak i Adrian Zandberg, że konieczny jest reset konstytucyjny i ułożenie TK od nowa. Kłopot w tym, że przy obecnej nienawiści między politykami kompromis jest mniej więcej tak daleki, jak odległość programowa między nawołującymi do niego Konfederacją i Partią Razem.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 16/2026

W druku ukazał się pod tytułem: Potrzebujemy resetu