"Los się musi odmienić"

Szara i beznadziejna - taka jest rzeczywistość opisywana przez Kazika na jego nowej płycie. Panuje tu klimat rodem z Wesela Wojtka Smarzowskiego: skundlenie, zakłamanie i bigoteria wyznaczają horyzont polskiego krajobrazu. Kazik nie cofa się przed kalaniem narodowego gniazdka, z autentyczną pasją punktuje jego przywary. Dostaje się kabotyńskim xiężom katechetom (Generał Poder) i zdradzieckim politykom (skandalizujący refren piosenki DD), razy nie omijają wreszcie typowo polskich obyczajów (Alicja).
Czyta się kilka minut
 /
/

Jednak - znowu jak w filmie Smarzowskiego - niektórzy próbują wyrwać się z ponurego świata. Przecież “każdy chce co najmniej raz być w raju" (“Chłopci"), czasem raz jeszcze wrócić do czasów młodości (“Co się stało z naszem panem?"). Tutaj Kazik przebija się przez warstwę nachalnej publicystyki i kreśli dramaty niespełnionych marzeń, zawiedzionych nadziei. Taka tonacja dominuje w najlepszych utworach, w “Kultowej" z ducha “Alicji" i tytułowym “Los się musi odmienić" o mazurskiej dziewczynie prostytuującej się za granicą. Piękne i smutne historie łączą się w całość, spajają tę płytę. A Kazik, jak zawsze, jest w swych tekstach zasadnie wulgarny, często ironiczny i przenikliwy, czasem (po)ważny.

Po trudnym, dwupłytowym “Czterdziestym pierwszym" “Los..." jest zdecydowanie przystępniejszy. Nie oznacza to jednak rezygnacji z eksperymentowania: w otwierającym płytę “Bólu" jazzowa dysharmonia przywołuje skojarzenie z muzyką Komedy. Hip-hopowe bity, melodeklamacje, “reggae’owe" brzmienia i rytmy cza-cza spotykają się z ostrzejszymi riffami. Ale największą siłą albumu Kazika jest to, że muzyczny warsztat nie przyćmiewa tekstów. Mocnych, prześmiewczych i niezmiennie ważkich.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny" – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 33/2005