Reklama

Czekając na „House of Cards”

Czekając na „House of Cards”

23.02.2015
Czyta się kilka minut
Miłośnicy seriali wstrzymują oddech w oczekiwaniu na premierę trzeciego sezonu. Nie przeszkadza im fakt, że w drugiej odsłonie opowieści o Franku Underwoodzie pełno było przerysowań.
Kevin Spacey jako Frank Underwood. Kadr z trzeciego sezonu serialu „House of Cards”, który 27 lutego będzie miał premierę w serwisie Netflix. Fot. Netflix
G

Gdy w 2013 r. pojawił się w internecie amerykański serial „House of Cards”, z miejsca stał się hitem. Produkcja 13 odcinków kosztowała 100 mln dolarów, za kamerą pilota stanął David Fincher, a na ekranie pojawiały się wielkie gwiazdy – Kevin Spacey i Robin Wright. On wcielał się w bezwzględnego polityka, który po trupach wspina się na szczyt waszyngtońskiej hierarchii, ona – w jego żonę, współczesną Lady Makbet.
Remake brytyjskiego serialu z 1989 r. miał być wizytówką Netfliksa – największej na świecie platformy VOD. Inwestycja okazała się opłacalna – w pierwszym kwartale 2013 r. Netflix zyskał 2 mln użytkowników (a więc 16 mln miesięcznego przychodu), a jego szefowie mogli ogłaszać sukces. Tym bardziej spektakularny, że ich platforma z 29 mln użytkowników wyprzedziła stację HBO, serialowego potentata i światowy symbol „telewizji jakościowej”.
Netflix zmienił sposób...

3125

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]