Jury doceniło twórców, którzy potrafią mówić do najmłodszych o sprawach trudnych, ale bez odpychającego dydaktyzmu czy dorosłej protekcjonalności. Mówią do swoich czytelników z szacunkiem i literacką precyzją. Nominowane tytuły przekraczają granice wieku, skłaniając do dialogu nie tylko dzieci, ale i dorosłych.
Wśród tegorocznych nominowanych znalazły się książki, które w sposób szczególny eksplorują temat tożsamości i przynależności (np. „Chłopiec z lasu“ Cezarego Harasimowicza). Autorzy podejmują próbę oswojenia tematu wykluczenia oraz poszukiwania własnego miejsca w świecie („Kosma, Kopacz i leśna szkoła“ Agnieszki Misiak), zarówno fizycznym, jak i emocjonalnym – dotykają zatem problemów, z którymi na jakimś etapie życia zmagał się każdy z nas. Ich opowieści niosą przesłanie zrozumienia i otwartości na drugiego człowieka, mówią o borykaniu się z demonami dojrzewania, budzącymi się uczuciami i seksualnością („Same dobre wróżby“ czy „Rybie oko“). Szczególnie istotne okazało się umiejętne przeniesienie uniwersalnych wartości w ramy dziecięcej perspektywy, bez uproszczeń, lecz z zachowaniem naturalnego języka dziecięcej ciekawości i emocjonalności. I co ważne – są to książki, które mają zdolność poruszania również dorosłych czytelników.
Nagroda Literacka Hestii, przyznawana od kilku lat, konsekwentnie promuje literaturę dziecięcą, która nie tylko bawi, ale i uczy wrażliwości społecznej. Nominacje do tegorocznej edycji potwierdzają, że literatura dla młodych czytelników potrafi być głęboka, piękna i ważna – i zasługuje na miejsce w centrum debaty o współczesnych wartościach.
Nominowane książki:

Dominika Słowik „Rybie oko”
Wydawnictwo Literackie, 2024
„Rybie oko” to powieść, w której Dominika Słowik z uwagą, ale i bezlitośnie precyzyjnie, portretuje dorastanie w Polsce końcówki lat 90. i początku nowego tysiąclecia – na osiedlu, które jeszcze nie zdążyło się otrząsnąć po transformacji, a już musiało mierzyć się z nowymi wykluczeniami. To opowieść o codzienności, gdzie Backstreet Boys lecą z magnetowidu, kosmetyki podkrada się z toaletki matki, a buty do szkoły nosi w plastikowych reklamówkach, bo na markowy plecak po prostu nie ma pieniędzy.
Bohaterką „Rybiego oka” jest Natalia – nastoletnia dziewczyna, która przechodzi kolejne etapy inicjacji: pierwsze podpaski, pierwsze szlugi, pierwsze miłości i rozczarowania. Obserwujemy jej przemianę z dzieciaka z kluczem na szyi w młodą kobietę próbującą zrozumieć siebie i świat, który nie daje łatwych odpowiedzi. Dorastanie Natalii rozgrywa się równolegle z losem jej matki Edyty, która samotnie wychowuje córkę, pracuje na dziale mięsnym w całodobowym sklepie i mimo trudności stara się zapewnić im choćby namiastkę stabilności. Jej życie zdaje się zmieniać kierunek, gdy w eterze CB radia poznaje Artura, kierowcę tira – szorstkiego, ale ciepłego mężczyznę, który wnosi w ich świat nową energię i nadzieję.
Słowik nie idealizuje biedy, ale też nie przedstawia jej jako kliszy nieszczęścia. To raczej filtr, przez który jej bohaterki patrzą na świat – zwyczajny, chwilami brutalny, ale również nasycony humorem i solidarnością. Bieda w „Rybim oku” nie jest oskarżeniem, lecz tłem: naturalnym, prawdziwym i rozpoznawalnym dla całego pokolenia.

Sasza Hady „Same dobre wróżby”
Wydawnictwo Literackie, 2024
Sasza Hady, znana dotąd przede wszystkim z błyskotliwych kryminałów i barwnej fantastyki, debiutuje w nowym gatunku – literaturze młodzieżowej. Jej najnowsza książka „Same dobre wróżby” to opowieść pełna humoru, młodzieńczej energii i współczesnych dylematów sercowych, z którymi łatwo utożsami się pokolenie Z.
Eliza, Chira, Fearis i Nyle poznali się na Discordzie i od miesięcy budują swoją wirtualną przyjaźń, która jak to zwykle bywa w tym wieku – wydaje im się być przyjaźnią na całe życie. Wspólna pasja, długie rozmowy i memy stworzyły między nimi prawdziwą więź – mimo że nigdy nie spotkali się na żywo. Teraz mają szansę to zmienić: planują wakacyjny wypad do górskiego domku. Dla Elizy to coś więcej niż urlop – to misja. Skrycie podkochuje się w Nyle’u i wierzy, że ten wyjazd to idealna okazja, by zdobyć jego serce.
Eliza wszystko ma zaplanowane, wręcz astrologicznie – tytułowe „dobre wróżby” jej sprzyjają. Jednak los, jak to zwykle bywa, ma poczucie humoru. Na horyzoncie pojawia się Sara – ekscentryczna kuzynka, której obecność burzy misternie ułożony plan. Eliza uznaje, że jedynym wyjściem jest... pozbycie się kuzynki.
To opowieść o tym, jak łatwo pomylić przewidywania z rzeczywistością, i jak trudno zarządzać uczuciami – własnymi i cudzymi. Hady portretuje introwertycznych bohaterów z czułością i lekkością, pokazując, jak trudne, a zarazem ekscytujące, może być wychodzenie poza granice komfortu. Pełna zwrotów akcji i zabawnych nieporozumień książka wciąga już od pierwszej strony.
„Same dobre wróżby” to współczesna, świeża komedia romantyczna z wirtualnym twistem – idealna na lato.

Agnieszka Misiak „Kosma, Kopacz i leśna szkoła. Trudne początki”
Ilustracje: Wojciech Ingaciuk
Wydawnictwo Druganoga, 2024
Kosma ma prawie osiem lat, cięty język, bystre oko i... ADHD. Choć wielu dorosłych mogłoby go uznać za „niegrzecznego” lub „zbyt żywego”, Kosma po prostu widzi świat inaczej – intensywniej, ciekawiej i pełniej. Doskonale wyczuwa emocje – zarówno własne, jak i innych – wie, kiedy trzeba pobiegać, żeby „rozładować głowę”, i jak sobie radzić, gdy świat staje się zbyt hałaśliwy. To chłopiec, którego trudno nie polubić – a jeszcze trudniej zignorować.
Pewnego dnia w życiu Kosmy pojawia się pies – Kopacz. Niesforny, uroczy, a przede wszystkim katalizator wielkiej zmiany. To właśnie dzięki niemu Kosma poznaje Sandrę, dziewczynkę z sąsiedztwa, która gryzie swój warkocz, gdy się denerwuje, ale nie boi się marzyć. Między tą dwójką błyskawicznie nawiązuje się nić porozumienia – tak silna, jak tylko potrafi być przyjaźń w dzieciństwie. Razem budują bazy, biegają po lesie i planują stworzyć... własną szkołę. Taką, w której dzieci mogą się uczyć na świeżym powietrzu, słuchać siebie nawzajem i być naprawdę sobą.
„Kosma, Kopacz i leśna szkoła. Trudne początki” to książka o tym, jak bardzo potrzebujemy zrozumienia i akceptacji – bez względu na wiek. Debiut Agnieszki Misiak, psycholożki dziecięcej, to nie tylko mądra opowieść o ADHD i neuroatypowości, ale też ciepła historia o przyjaźni, rodzinie i sile dziecięcej sprawczości. Misiak z lekkością i humorem opisuje trudne tematy, zapraszając czytelnika do świata, w którym każdy może być „jakiś” – i właśnie dzięki temu czuje się naprawdę u siebie.
Dzięki autentycznym dialogom, wyrazistym postaciom i realistycznym sytuacjom książka trafia zarówno do dzieci, jak i ich rodziców. To historia, która może zainspirować do rozmów, refleksji i – kto wie – może nawet do założenia własnej leśnej szkoły.

Cezary Harasimowicz „Chłopiec z lasu”
Ilustracje: Marta Kurczewska
Wydawnictwo Agora 2024
Ala – tylko nie Alusia! – to dziewczynka o bystrym umyśle i wielkiej wrażliwości. Ma talent do liczenia w pamięci, nie przepada za przytulaniem, a jej najlepszymi powiernikami bywają płot, łyżka oraz wierny pies As. Mieszka tuż przy granicy lasu, który potrafi być zarówno baśniowy, jak i mroczny. Pewnego dnia podczas spaceru odnajduje zniszczony dziecięcy but, potem drugi, aż w końcu natrafia na jego właściciela – chłopca przemokniętego, przerażonego i wyraźnie zagubionego. To spotkanie stanie się początkiem niezwykłej przyjaźni, która na zawsze odmieni życie Ali – i nie tylko jej.
„Chłopiec z lasu” autorstwa Cezarego Harasimowicza z ilustracjami Marty Kurczewskiej to książka wyjątkowa – subtelna, mądra i głęboko humanistyczna. Twórcy, znani z bestsellerowej „Mirabelki”, znowu łączą literacką delikatność z aktualnym i ważnym społecznie tematem. Tym razem podejmują refleksję nad migracją, samotnością i akceptacją inności, przenosząc wielkie zagadnienia na poziom dziecięcej wrażliwości.
To opowieść, która uczy uważności, otwartości i empatii. Nie moralizuje, ale zachęca do rozmowy – zarówno z dziećmi, jak i z samym sobą. Ala i tytułowy chłopiec pokazują, że każdy człowiek, niezależnie od pochodzenia czy doświadczeń, zasługuje na zrozumienie i przyjaźń.
„Chłopiec z lasu” to także książka, która zachwyca oprawą graficzną – ilustracje Kurczewskiej są pełne ciepła, ruchu i emocji. Leśne kadry przeplatają się z domowymi scenami, tworząc bogaty, sugestywny świat, który przyciąga małych i dużych czytelników. Ta wzruszająca, ale też pełna światła opowieść to doskonały pretekst do rozmowy o tym, co naprawdę ważne.

Marcin Szczygielski „Dom Rodomiłów 3. Makabrama”
Ilustracje: Marta Krzywicka
Wydawnictwo Bajka, 2024
Marcin Szczygielski – autor „Kwiatokosów” i „Szkieletników” – po raz trzeci zabiera czytelników do niezwykłego świata rodu Rodomiłów. W „Makabramie” znów spotykamy jedenastoletnią Hanię, która coraz śmielej stawia kroki w czarnowidczym dziedzictwie.
Ogród udało się z grubsza odbudować po szkodach wyrządzonych przez szkieletników, a rodzina wraca do rytmu pełnego magii i dziwacznych przygód. Choć Dom Nigdzie Indziej znowu tętni życiem, Hania odkrywa, że o Rodomiłach nie wie jeszcze wszystkiego. Nowe wizje niepokoją ją coraz bardziej – są mocne, przerażające i niezrozumiałe. A „Młot na potwory”, jak się okazuje, nie zawiera odpowiedzi na wszystkie dręczące ją pytania.
Piękny sierpień zostaje zmącony przez kolejne kłopoty: ciocia Hela zostaje opętana i kończy z nogą w gipsie, ale z zapałem wyplata ogromną makramę, czym doprowadza do furii zazdrosną babcię Czesię. W tle pojawia się z pozoru banalne zlecenie, które może mieć zaskakujące konsekwencje. Hania zaczyna zadawać pytania, na które nikt nie chce jej odpowiedzieć wprost: czy Rodomiłów naprawdę może być tylko dziesięcioro? Czy ktoś będzie musiał odejść?
Dziewczynka dojrzewa do poznania bolesnej prawdy: każde kłamstwo, kradzież, obmowa czy złośliwość tworzą nowe potwory. A czarnowidze istnieją po to, by nie dopuścić do przechylenia szali między dobrem a złem.
Jak zwykle u Szczygielskiego, magia miesza się tu z humorem. Praciocia Tomira pojawia się w sukni z różowego szyfonu, zarzekając się, że będzie ją nosić nawet jako stulatka. A stryjek Alfons z filiżanką naparu dostrzega… niewidzialne skrzydło domu.
„Tygodnik Powszechny" – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.





















