W zielonej przestrzeni parku Hestii, tuż przed oficjalnym początkiem lata, spotkali się autorzy, krytycy, edukatorzy, dzieci i rodzice. Główna scena, na której odbywały się rozmowy z pisarzami, stanowiła centrum programu, ale równie istotna była część warsztatowa i strefa działań twórczych.
Dziecko – uważny czytelnik
Gośćmi specjalnymi byli autorzy nominowani do nagrody „Literacka Podróż Hestii 2025”: Marcin Szczygielski, Cezary Harasimowicz, Dominika Słowik, Sasza Hady i Agnieszka Misiak.
Marcin Szczygielski żartobliwie przyznał, że „pisanie dla młodych to największe wyzwanie – oni są bezlitośnie szczerzy”. Jego anegdotę z dzieciństwa o chóralnym śpiewie przeboju „Nie ma wody na pustyni” w rozgrzanym, warszawskim tramwaju, publiczność nagrodziła brawami.
W rozmowie o literaturze dziecięcej Harasimowicz podkreślał, że pisanie dla młodych wymaga nie tylko wyobraźni, ale także etycznej odpowiedzialności. Ważne jest mówienie prostym językiem nawet o sprawach najtrudniejszych – mówił scenarzysta i autor książek dla młodych czytelników. Dominika Słowik zwracała uwagę na rolę literatury jako narzędzia, które nie musi odpowiadać na pytania, ale powinno je stawiać.
Ważna literatura
Tuż po spotkaniach z autorami odbyła się debata w ramach Salonu Polityki pod hasłem „Wartościowa książka, czyli co?”, w której udział wzięli Michał Rusinek, Maria Strzelecka i Wojciech Bonowicz. Rozmowę prowadziła dziennikarka „Polityki” Joanna Cieśla-Hanke. Publiczność wsłuchiwała się w refleksje o tym, co sprawia, że książka zostaje z nami na dłużej – czy decydują o tym tematy, język, czy może emocje, które budzi.
Michał Rusinek podkreślał, że literatura dziecięca to nie „mniejsza” literatura – przeciwnie, często zmusza autora do większej precyzji i odpowiedzialności. Wojciech Bonowicz zapytany o to, jakie książki dołożyłby do szkolnego kanonu lektur, powiedział, że „trudno jest wymienić konkretny tytuł, jeśli nie opracujemy całego kontekstu, nie pozwolimy młodzieży zrozumieć, dlaczego akurat ta lektura jest ważna”. Rozmówcy podkreślali też, jak istotne w edukacji jest stworzenie przestrzeni dla dzielenia się własnymi doświadczeniami czytelniczymi i dla własnych poszukiwań.

Warsztatowa różnorodność
Wokół sceny rozlokowano kilkanaście stanowisk warsztatowych i aktywności. Dzieci tworzyły komiksowe paski, malowały pocztówki z wymyślonych podróży i poznawały język migowy z wolontariuszami Fundacji Integralia. W innej części parku powstał tor przeszkód i strefa aktywności fizycznej, zorganizowana przez Marinę Zdrowia. Popularnością cieszyły się zmywalne tatuaże od Biblioteki Wyobraźni, a także swap książkowy, gdzie można było wymienić się lekturami. Z okazji 25-lecia Nagrody Tischnera zorganizowano także Strefę Myśli Tischnerowskiej – miejsce do spokojnej refleksji i rozmowy o wartościach w literaturze i codzienności.
Dodatkowym atutem wydarzenia była strefa kulinarna – lemoniada, naturalne lody i przekąski, którymi można było delektować się w cieniu drzew i kontynuować czytelnicze rozmowy. Wielu uczestników podkreślało rodzinną atmosferę tego pleneru.
Organizatorzy również byli zadowoleni z frekwencji i odbioru. Maria Rosa, prezeska Fundacji Artystyczna Podróż Hestii i dyrektorka PR ERGO Hestii, powiedziała: „Książki dla młodych czytelników to medium, które buduje porozumienie, rozwija, podkreśla ważne tematy i łączy pokolenia. Chcemy tworzyć przestrzeń, w której ta siła książek staje się widoczna i namacalna – taką przestrzenią jest właśnie Plener Czytelniczy”.

Czytanie buduje
Ambicją organizatorów jest budowa społeczności czytelniczej, a takie wydarzenia mogą stać się podstawą i zaczątkiem do realizacji tego zamierzenia. Wydarzenie nie było zamkniętym festiwalem, ale raczej otwartym spotkaniem – dostępnym dla każdego, bez biletów i selekcji uczestników.
To ważne, szczególnie w kontekście literatury dziecięcej, która często powstaje z myślą o wspólnym czytaniu – rodzica z dzieckiem, nauczyciela z uczniem, dziadka z wnuczką. W Sopocie było to widać: książki czytano głośno i szeptem, pod drzewami i na leżakach, z wypiekami na twarzy albo z niedowierzaniem, że to „dla dzieci”, a jednak porusza tak bardzo.
W tym sensie Plener Czytelniczy Hestii był nie tylko świętem literatury. Był dowodem na to, że czytanie – także to wspólne, w przestrzeni publicznej – wciąż ma znaczenie. Nie jako ucieczka od rzeczywistości, ale jako sposób jej rozumienia.
Wydarzenie zostało zorganizowane przez Fundację Artystyczna Podróż Hestii oraz Literacką Podróż Hestii, przy wsparciu ERGO Hestii.
„Tygodnik Powszechny" – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.





















