Łączy nas mięso

Na polskim talerzu nigdy nie było tylko pokarmem i nadal stanowi ucieleśnienie wielu naszych zbiorowych lęków i aspiracji. W tym sensie faktycznie jesteśmy więc tym, co jemy: mięsem.

Reklama

Łączy nas mięso

Łączy nas mięso

04.03.2019
Czyta się kilka minut
Na polskim talerzu nigdy nie było tylko pokarmem i nadal stanowi ucieleśnienie wielu naszych zbiorowych lęków i aspiracji. W tym sensie faktycznie jesteśmy więc tym, co jemy: mięsem.
GRAŻYNA MAKARA
N

Niedzielne poranki zawsze pachniały kiełbasą. Matka biegła na pierwszą poranną mszę o szóstej trzydzieści i koło ósmej była z powrotem w domu, a właściwie w kuchni, gdzie w wielkim garnku zaczynała parzyć na śniadanie kilkanaście pęt kiełbasy wystanej uprzednio w kolejkach.

– Co tydzień rodzice odprawiali nad tym garem ten sam rytuał – śmieje się Dariusz Sobotko. – Głodny ojciec myszkował po kuchni, podkręcał ukradkiem gaz, a matka darła się na niego, że jeśli woda się zagotuje, kiełbasa popęka, puści soki do gara, straci smak i zamiast śniadania będzie kataklizm.

W końcu wędliny trafiały na stół. Obowiązkowo wraz z musztardą, chlebem i pokrojoną w cienkie talarki cebulą. – Odkąd sięgam pamięcią, w każdą niedzielę żarliśmy całą rodziną na śniadanie kiełbasę na gorąco z surową cebulą. Jedynie latem matka dokrajała trochę ogórka i pomidorów – ciągnie Sobotko. – Siostra...

17718

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

<<Dla przeciętnego Polaka jedzenie jest wciąż tym samym, czym było dla moich rodziców>> Gratuluję optymizmu, ale mielony papier i chrząstki, pompowanie wodą (masa…), antybiotyki i hormony, związki chemiczne E(…) oraz różowy barwnik, to jednak coś innego.

moi rodzice parówki czy mortadelę kupowali często, na pewno nie były produkowane z najlepszych kawałków mięsa, a na takie nas raczej nie było stać, zaś anegdoty o papierze toaletowym do ich produkcji właśnie z tamtych czasów pochodzą - - dziś, za grosze w porównaniu do tamtych cen, może Pan kupić całkiem dobry towar, a płacąc nieco więcej i wciąż najwyżej ćwiercinę tego co za Gomułki, u znajomego gospodarza albo na targu f r y k a s y

Zakładając, że jest jak Pan pisze (raczej wątpię) to lepiej czy gorzej ?

bez wątpienia

Prosze pana, te "zwiazki chemiczne E" to sa normalne zwiazki chemiczne. Nie wiem czy pan wie ale E-300 wystepuje calkiem naturalnie i jest powszechnie uznawane jako zdrowe.

Poruszyło - tak właśnie miało być he, he ;-)

gościu straszy "związkami chemicznymi", he he he ;-)

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]