Podróżniczo-antropologiczna seria Czarnego rozwija się dynamicznie. Ostatnio odwiedzaliśmy dwie europejskie wyspy, Sardynię i Gotlandię, Neapol oraz pewną żydowską ulicę w przedwojennej Warszawie – teraz ruszamy na północ Wielkiej Brytanii.
Uprzedzam – to jest trochę antyprzewodnik, łączący zachwyt urodą kraju z próbą opisania i zrozumienia dramatycznych przemian, które się w nim dokonały w minionych dwóch stuleciach. Bukalska nie tyle dekonstruuje romantyczny szkocki mit, ile zagląda pod jego podszewkę.
Romantyczna moda na Szkocję
Dwa epizody. W 1824 r. król Jerzy IV złożył wizytę w Szkocji i pokazał się w Edynburgu w kilcie, wywołując entuzjazm; przecież noszenie tradycyjnych szkockich strojów było wcześniej przez jakiś czas zakazane. Wizytę organizował pisarz Walter Scott, współtwórca romantycznej mody na Szkocję. A zaledwie 10 lat wcześniej przypadł szczyt „czystek” – wysiedlania, często bardzo brutalnego, mieszkańców Highlands, by zrobić miejsce dla zyskownej wtedy hodowli owiec. Potem, gdy popyt na wełnę zmalał, owce zostały zastąpione przez jelenie – rozmnażające się bez naturalnych wrogów (bo wilki wytępiono), obiekt polowań.
I trzecie zwierzę z tytułu tej noty: śledź, poławiany aż do przełowienia. Tu pojawia się jeden z najciekawszych wątków książki: historia szczególnej społeczności kobiet, „dziewcząt od śledzi” towarzyszących rybakom – bo ryby trzeba było natychmiast wypatroszyć, zasolić i umieścić w beczkach. Bukalska świetnie pokazuje, jak ekonomia albo arbitralne decyzje wielkich posiadaczy ziemskich, czy później polityków (opowieść o likwidacji linii kolejowych!), wymuszały przemiany społeczne, czasem też wpływając na powstanie nowych tradycji, jak wzornictwo gęsto tkanych rybackich swetrów.
Jest tu też trochę o archeologii i tajemniczych Piktach, po których ślad ginie tysiąc lat temu. Są portrety szkockich przyjaciół i świadków historii. I spory o przeszłość: czy należy zburzyć górujący nad wybrzeżem pomnik odpowiedzialnego za „czystki” księcia Sutherland, i zastąpić go monumentem ku czci jego ofiar?
„Każda kolejna fala eksploatacji Szkocji zaciera ślady poprzedniej – pisze Bukalska – jak jelenie zastąpiły w Highlands owce, które wcześniej zajęły miejsce ludzi, tak w Aberdeen ropa wyparła rybaków”. I cytuje bohatera serialu „Platforma”: „Zostają blizny na bliznach, aż do samego początku”.
Patrycja Bukalska, ZIEMIA JEDNOROŻCA. PODRÓŻ PO SZKOCJI, Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2025, ss. 350, seria „Sulina”.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.




















