Z radością obserwuję, jak pięknie rozwija się u nas ten szczególny gatunek literatury, którego podstawą jest uważna i podbudowana solidną wiedzą obserwacja natury i jej relacji z człowiekiem. Że do tego potrzebny także talent literacki, dodawać nie trzeba. Mistrzami gatunku są dla mnie Stanisław Łubieński i Michał Książek (wielorakie zasługi publicystyki Adama Wajraka to jeszcze inna historia).
Szymon Drobniak, rocznik 1984, znany z działu naukowego „Tygodnika” biolog i ornitolog, wydał książkę, która nie jest ani pracą popularnonaukową, ani przewodnikiem – choć każdemu, kto wybierałby się na największą szwedzką wyspę, ją polecam. To raczej wyznanie miłosne do Gotlandii, która dla autora stała się drugim domem, choć najpierw była tylko terenem badań nad populacją muchołówek...
Smakowity przekładaniec, na który składają się zarówno dzieje wyspy (od geologicznych prapoczątków), jak i jej przyroda, fauna i flora (piękny opis budzenia się lasu i jego szybkich przemian kolorystycznych). Zabytki (blisko setka średniowiecznych kościołów parafialnych!), obyczaje mieszkańców z uwzględnieniem kuchni, obrazki z życia ptasiarzy i poszukiwaczy storczyków. Także – powikłana i nieznana u nas historia grupy Szwedów, którzy szukali szczęścia w carskiej Rosji, a ich potomkowie trafili na Gotlandię. No i Fårö, wyspa Ingmara Bergmana, oddzielona od Gotlandii tylko cieśniną – niesamowite, ostre światło Fårö odnajduje autor w filmach wielkiego reżysera.
Wyznanie miłosne – ale bez idealizacji. Drobniak wspomina też o ciemnych stronach gotlandzkiej historii, o konflikcie między kupcami z Visby a rolnikami z głębi wyspy, i rzezi, której ślady odnaleźli archeolodzy, a także o zagrożeniach, jakie niesie masowa turystyka, i lęku przed wojną, który obudziły na nowo choćby rosyjskie działania na Bałtyku. Miłość to jednak miłość. „Wiem – pisze autor pod koniec książki – że historia Gotlandii to odpieranie ataków z daleka i z bliska, poskramianie i zarazem pielęgnowanie swojej obcości i odmienności. (...) Nic jednak nie poradzę, że w ten październikowy dzień trudno jest mi uwierzyć w jakąkolwiek złą myśl wymierzoną w wyspę. Przypłynąwszy tu, przekroczyłem niewyczuwalny horyzont zdarzeń – patrzę teraz na niego od środka. Ja i Wyspa zniknęliśmy z zewnętrznego świata”.
Szymon Drobniak, GĘSI ODPOCZYWAJĄ NA GOTLANDII, fotografie Magdalena Wutkowska, Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2025, ss. 280.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.




















