Zwykle nie odnotowuję tu wznowień, chyba że chodzi o nowy przekład literatury obcojęzycznej. Jednak pięknie wydana książka Karpelesa i jej historia są tak niezwykłe, że warto złamać zasadę, zwłaszcza że nakład sprzed sześciu lat został wyczerpany.
„Moje pierwsze spotkanie z Józefem Czapskim było całkiem niespodziewane. Jeszcze poprzedniego dnia nic o nim nie słyszałem. Następnego dnia całkowicie mną zawładnął”. Jak to się stało? Amerykański malarz i pisarz, szukający materiałów do pracy o malarstwie u Prousta, otrzymał od znajomego z Paryża niewielką francuską książkę. Był to zapis odczytów o Prouście, które Czapski wygłaszał – nie mając oczywiście egzemplarza „W poszukiwaniu straconego czasu” – do kolegów-oficerów, współwięźniów sowieckiego obozu jenieckiego w Griazowcu. Polscy oficerowie, Proust, a w tle – co dziś wiemy – Katyń.
Tę fascynującą lekturę potraktował Karpeles jako wyzwanie ze strony nieżyjącego już autora, jak i on – malarza. Zaczęła się długa przygoda i niemal detektywistyczne tropienie śladów nieznanego mu wcześniej Polaka. Poznawanie ludzi, którym był bliski – jak Richard Overstreet, Amerykanin związany kiedyś z Leonor Fini i Konstantym Jeleńskim, mieszkający w ich paryskim mieszkaniu, jak Wojciech Karpiński. Pierwsze spotkania z obrazami Czapskiego. Podróże do Polski. No i praca biografa-archiwisty.
Powstał doskonały portret człowieka i artysty, a równocześnie zapis stopniowego odkrywania nieznanego świata, epoki wyłaniającej się jak zatopiony kontynent. Nad książką o Czapskim pracuje teraz Andrzej Franaszek, biograf Miłosza i Herberta, o malarstwie autora „Na nieludzkiej ziemi” pisała Joanna Pollakówna, nie mieliśmy dotąd jednak takiej syntezy.
Zresztą książki samego Czapskiego, wyklętego w kraju jako emigrant i kronikarz zbrodni katyńskiej, zaczęły do nas wracać dopiero w latach 80. Pierwszy był w 1983 r. tom szkiców „Patrząc”; wzruszony Czapski pisał Pollakównej, że podobno kosztuje już pół kilo niedostępnej wtedy na rynku kawy. W 1986 r. pierwsza od lat wystawa w kraju, w warszawskim Muzeum Archidiecezjalnym; podczas wernisażu z przywiezionej z Paryża kasety odtworzono przesłanie artysty.
A dziś? Książek Czapskiego cała półka, w tym odczytane z rękopisu dzienniki wojenne. Kolejne wystawy. Pawilon Czapskiego w Krakowie. No i Karpeles. Czytajmy go, bo warto!
Eric Karpeles, PRAWIE NIC. JÓZEF CZAPSKI. BIOGRAFIA MALARZA, przeł. Marek Fedyszak, Noir sur Blanc, Warszawa 2025
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.




















