Kraków, ulica Mostowa na Kazimierzu. Miejsce modne: na rogu BARaWINO, dalej księgarnia Lokator, naprzeciw czeski pub Hospůdka u Nás. Właśnie tutaj, w kamienicy pod numerem 4, urodził się 8 października 1901 r. bohater tej książki.
Najpierw więc Kraków i dzieciństwo w zamożnej żydowskiej rodzinie kupieckiej. Od 1907 r. – Wiedeń, gimnazjum humanistyczne, studia fizyki. Członkostwo w partii socjaldemokratycznej, potem komunistycznej. Berlin. W marcu 1931 r. wyjazd do ZSRR. Lata „od utopii do koszmaru”: najpierw praca naukowa i organizacyjna w Charkowie, potem więzienie z torturami. I przekazanie więźnia w ręce nazistowskiego sojusznika.
Wiarygodna i wybitna pisarsko relacja o sowieckich doświadczeniach, zawarta w „Hexensabbath” (1951), czyli „Sabacie czarownic” (polskie wydanie w przekładzie Adama Ciołkosza i ze wstępem Gustawa Herlinga-Grudzińskiego jako „Wielka czystka”, Paryż 1967) jest największym tytułem do chwały Aleksa Weissberga. Jej akuszerem był przyjaciel, Arthur Koestler, autor „Ciemności w południe”. Jak to się jednak stało, że Weissberg przeżył wojnę?
„Gadatliwy, pełen życia i energii – pisze Grudzińska – często opowiadał o swym wojennym życiu”. Odwiedzające go po wojnie w Paryżu dzieci przyjaciół niezbyt były tym zainteresowane, lepiej zapamiętały jego amerykański samochód, namiętność do czekolady i buldożki jego żony.
Autorka musiała przeprowadzić skrupulatne śledztwo, by odtworzyć szalony bieg wydarzeń, tę mieszaninę szczęścia, przedsiębiorczości i sprytu, które sprawiły, że jej bohater ocalał. A potem – meandry jego powojennych interesów przed ostatecznym opuszczeniem Polski.
Lata powojenne to nie tylko „Wielka czystka”. To także zaangażowanie w procesy, które francuscy komuniści wytaczali w obronie dobrego imienia ZSRR, negując istnienie łagrów. To przyjaźń ze środowiskiem paryskiej „Kultury” i wsparcie w pozyskaniu dla niego nowej siedziby, która Instytutowi Literackiemu służy do dzisiaj. A także praca nad drugą książką: relacją Joela Branda o próbie ratowania Żydów węgierskich.
Dla mnie „Wielka karuzela” jest także galerią kobiet. Jak pierwsza żona Aleksa, Eva Striker. I druga, Zofia Cybulska, której nazwisko przyjął, której dyktował „Wielką czystkę” i która godziła się jakoś z tym, że kocha go bardziej niż on ją. Jak Ella Lingens. I Halina Nelken, nastolatka z krakowskiego getta zauroczona starszym od siebie „inżynierem”. Świetna to jest książka!
Irena Grudzińska-Gross, Wielka karuzela. Życie Aleksandra Weissberga-Cybulskiego. Wydawnictwo Znak, Kraków 2025, ss. 444.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.




















