Książka tygodnia: „Pamiętnik z getta w Krakowie” Haliny Nelken

Dzienniczek nastolatki zmienia się w kronikę przyspieszonego dorastania, narastającej grozy, wstrząsającej walki o przetrwanie. Ale jest tu też przyjaźń, a trochę nawet flirt.
Czyta się kilka minut
Pamiętnik z Getta w Krakowie, okładka, recenzja
Pamiętnik z Getta w Krakowie

Długo czekaliśmy. Niedługo minie 16 lat od śmierci autorki, a pierwsze wydanie jej książki ukazało się w 1987 r. w Kanadzie. To właściwie trzy książki w jednej. Najpierw nostalgiczne wspomnienia o dorastaniu w zamożnej, spolonizowanej (dziadek – powstaniec styczniowy) rodzinie żydowskiej w Krakowie, a ściślej – w przyłączonym w 1915 r. do Krakowa Podgórzu. 

Potem dziennik rozpoczęty tuż przed wojną i kontynuowany w getcie, z komentarzami dopisanymi po latach. I znów relacja wspomnieniowa, zatytułowana „Za drutami: Płaszów, Oświęcim, Ravensbrück…”, wstrząsający opis walki o przetrwanie. Do tego wiersze wplecione w tekst.

Halina Nelken urodziła się w 1923 r., rodzina mieszkała przy ul. Długosza. Wojenne gettowe adresy też będą w Podgórzu, tyle że miejsce wielopokojowego mieszkania z wiedeńskimi meblami i młodopolskimi obrazami zajmą obskurne lokale, w których z trudem mieszczą się wszystkie łóżka. Dzienniczek nastolatki zmienia się w kronikę przyspieszonego dorastania i narastającej grozy. Brud, głód, przymusowa praca sprzątaczki na rakowickim lotnisku. 

„Akcje” i łapanki, potem wysiedlenia. Wracając z Rakowic, Halina przeskakuje kałuże krwi na rogu Dąbrówki i Janowej Woli; kilka godzin wcześniej zginął tu, wśród innych, poeta i pieśniarz Mordechaj Gebirtig. Wysiedlenie październikowe 1942: „księżyc srebrzył bladym światłem wąskie jak studnia podwórko... W dole leżały stosy pomordowanych podczas akcji ludzi. Trupy rzucone byle jak mieszały się z sobą w ostatnim uścisku”.

Po wojnie Halina Nelken ukończyła historię sztuki, została kustoszem w krakowskim Muzeum Narodowym. W 1958 r. wyjechała do Wiednia, od 1960 r. do śmierci mieszkała w Stanach Zjednoczonych, gdzie pracowała na kilku uczelniach. A z jej niezwykłego pamiętnika z getta warto wydobyć jeszcze jeden wątek: przyjaźń, a trochę flirt z pewnym uroczym 40-letnim inżynierem, o którym pisze, że był wtedy dla niej autorytetem. 

Otóż jest to Aleksander Weissberg, wybitny fizyk urodzony w Krakowie i wychowany w Wiedniu, komunista, potem więziony w Sowietach i wydany Niemcom, po ucieczce z Krakowa uratowany dzięki pomocy przyszłej żony Zofii Cybulskiej, po wojnie osiadły w Paryżu. Jego „Wielka czystka” ukazała się po polsku w Bibliotece „Kultury”, a wkrótce Znak wyda jego biografię, autorstwa Ireny Grudzińskiej-Gross.     

Halina Nelken, Pamiętnik z getta w Krakowie, Wydawnictwo W.A.B., Warszawa 2025, ss. 448.                                 

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny" – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 10/2025

W druku ukazał się pod tytułem: Zapomniany pamiętnik