Reklama

Koszmary opieki okołoporodowej

Koszmary opieki okołoporodowej

15.02.2021
Czyta się kilka minut
Nie mogło być bardziej wymownego czasu na opublikowanie tego raportu – Najwyższa Izba Kontroli zbadała, jak wygląda opieka nad pacjentkami, które poroniły, urodziły martwe dziecko lub których dziecko zmarło tuż po porodzie.
Oddział porodowy Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku, listopad 2020 r. / FOT. Piotr Hukalo/East News
S

Skontrolowano 37 szpitali z siedmiu województw. Żaden z nich nie zapewniał prawidłowej i wystarczającej opieki. W raporcie wymieniono szereg nieprawidłowości związanych z personelem, dokumentacją medyczną, prywatnością. Najbardziej wstrząsające wydaje się jednak tych kilka faktów.

Blisko 35 proc. kobiet nie miało możliwości skorzystania z pomocy psychologa – w trzech szpitalach takich porad nie udzielano w ogóle. W pięciu szpitalach kobiety, które poroniły lub urodziły martwe dziecko, przebywały w sali razem z kobietami w ciąży lub po narodzinach zdrowego dziecka. W jednym ze szpitali pacjentkom, które poroniły, przy wypisie wręczano broszury o karmieniu piersią.

Jak dużej grupy dotyczyć mogło takie traktowanie? Jak podaje NIK, w Polsce w latach 2017-19 co roku ok. 1700 kobiet urodziło martwe dziecko, a u ok. 40 tys. ciąża zakończyła się poronieniem. ©℗


CZYTAJ TAKŻE

ROZMOWA Z RAFAŁEM JAESCHKE, konsultantem programu opieki perinatalnej: To nie sama ciąża naraża kobietę na problemy zwane „depresją poporodową”, ale stres wynikający z relacji społecznych >>>

Autor artykułu

Dziennikarka, redaktorka wydania internetowego „Tygodnika Powszechnego”. Absolwentka dziennikarstwa na Uniwersytecie Jagiellońskim. Laureatka IV edycji Stypendium im. Leopolda Ungera dla...

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]