Biblista upomina, by nie zawłaszczać Ewangelii dla własnych poglądów. Inny popularny w mediach społecznościowych ksiądz wcale nie krył, czyj list krytykuje. To „szantaż” upokarzający dla myślącego katolika, a „naginanie Biblii do tez migracji w UE jest rodzajem grzechu”.
Krytyka listu metropolity łódzkiego
Duchowny cieszył się, że nie musiał czytać listu łódzkiego metropolity, gdyż jest z innej diecezji. Ale w archidiecezji łódzkiej też zdarzali się księża, którzy nie odczytali listu, albo go ocenzurowali o część poświęconą migracji.
Nie uważam, że księża nie mogą krytykować biskupów, przeciwnie – „komu wiele dano, od tego wiele wymagać się będzie”. Wymagajmy więc i od biskupów, co nie zwalnia nas jednak z obowiązku czytania ich ze zrozumieniem. Cytowani powyżej duchowni najwyraźniej nie dostrzegli wagi przesłania.
Co jest tematem listu kard. Rysia
Kard. Ryś nigdzie nie mówi, że mamy przyjmować wszystkich migrantów (to politycy chcą, byśmy sobie nawzajem wmawiali skrajne poglądy!). Mówi o „czynach”, które – „nierzadko powołując się na chrześcijańskie motywacje” – godzą w inicjatywy ewangeliczne, jak prowadzone przez Caritas centra pomocy uchodźcom. Wspomina o hejcie i podsycaniu nienawiści. Prosi o „nawrócenie języka”.
List reagował na groźne wydarzenia. W Wałbrzychu z powodu fałszywej plotki omal nie zlinczowano obcokrajowca i tylko dzięki interwencji policji nie podpalono mieszkania z cudzoziemcami. Skrajni nacjonaliści zapowiedzieli marsze przeciwko migrantom w całym kraju. Można było odnieść wrażenie, że narasta atmosfera przedpogromowa. Na takie sytuacje trzeba szybko reagować. Należałoby sobie życzyć, żeby jak najwięcej biskupów i księży to rozumiało.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.




















