Kazanie kard. Konrada Krajewskiego, wygłoszone w Rzymie 31 lipca do polskich uczestników Jubileuszu Młodych, nie przestaje być tematem dyskusji i komentarzy. Papieski jałmużnik skrytykował antyimigracyjne demonstracje organizowane w Polsce, uznając je za sprzeczne z Ewangelią. „Nie byłoby miejsca dla Jezusa, bo »Polska jest dla Polaków«” – mówił, nawiązując do hasła nacjonalistów i przypominając, że Jezus też był uchodźcą.
Kardynał Krajewski: watykański Robin Hood
Słowa Krajewskiego wiele osób oburzyły, choć nie powinny dziwić. W kazaniu sam mówił o przemianie, jaka dokonała się w jego życiu 13 lat temu, gdy Franciszek mianował go swym jałmużnikiem. „Watykański Robin Hood”, jak nazwały go media, zdjął sutannę, wyszedł na ulice Rzymu, rozdawał jedzenie, budował prysznice i ambulatoria. Szczególną troskę okazywał uchodźcom i imigrantom, podobnie jak argentyński papież, który dla niego tę rolę wymyślił.
Co skłoniło kardynała do wypowiedzenia mocnych słów
Dziwić może jedynie tak mocne i bezpośrednie nawiązanie do wydarzeń politycznych w Polsce, czego dotąd kardynał unikał (przynajmniej publicznie, bo w rozmowach prywatnych nieraz piętnował antyimigrancką postawę polityków i biskupów). Skąd taka zmiana? Ważnym powodem była chęć okazania solidarności z kard. Grzegorzem Rysiem, stojącym obok przy ołtarzu. Łódzki metropolita, który w głośnym liście do wiernych potępił nacjonalistyczną retorykę, coraz częściej goszczącą w debacie publicznej, był w ostatnich tygodniach krytykowany za „naiwną i anachroniczną” postawę wobec problemu nielegalnej imigracji. Także przez księży i biskupów, którzy dodatkowo obwiniali go o ujawnianie podziałów w polskim episkopacie.
Kazanie Krajewskiego było demonstracyjnym opowiedzeniem się po jednej stronie tego sporu. A jeśli sprawdzą się pogłoski o powrocie kardynała do kraju i objęciu jednej z diecezji (Leon XIV ma mieć odmienną – bardziej umiarkowaną niż franciszkowa – wizję urzędu jałmużnika), ten głos nabierze dodatkowego znaczenia.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.




















