Z dziesięć lat temu, po jakiejś demonstracji na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie, znalazłem na chodniku obrazek, na którym Jezus zasiada na złoconym tronie, ubrany w purpurową szatę przypominającą bizantyjskie sakkos i omoforion. W ręku trzyma berło i królewskie jabłko, na głowie ma tiarę. Słowem – na tronie zasiada wszechmocny teokrata, który uważa, że tylko on najlepiej wie, czego podwładnym potrzeba do szczęścia.
O takiej władzy dawniej i dzisiaj marzy niejeden król, prezydent, generał czy polityk. Również niejeden kapłan. Marzyła się też apostołom i ich rodzinom. Matka synów Zebedeusza, nie zrozumiawszy o jakim królestwie Jezus mówi, postanowiła zawczasu postarać się dla synów o ministerialne teki. Obiecaj, mówi do Jezusa, „aby ci dwaj moi synowie zasiedli w twoim królestwie obok Ciebie, jeden po prawej, a drugi po lewej stronie”. A Jezus mówił do apostołów: „Wiecie o tym, że rządzący uciskają ludzi, a wielcy dają im odczuć swoją władzę. Nie tak ma być między wami. Jeśli ktoś z was chce być wielki, niech będzie waszym sługą. A jeśli ktoś z was chce być pierwszy między wami, niech się stanie waszym niewolnikiem. Tak jak Syn Człowieczy, który nie przyszedł po to, aby Mu służono, lecz aby służyć i oddać swoje życie jako okup za wielu”.
Mam też inny obrazek. Adam Chmielowski, czyli św. Brat Albert, jest autorem niedokończonego obrazu, zatytułowanego „Ecce Homo”, „Oto Człowiek”. Tak Pontius Pilatus, rzymski prefekt Judei, nazwał Jezusa, zatwierdzając wydany na niego wyrok śmierci. Na obrazie Chmielowskiego widzimy, że Jezus ma cierniową koronę, narzucony na plecy kawałek czerwonego materiału i trzcinę w ręku. Całość półpostaci skrępowana jest sznurem, a przestrzeń za głową Jezusa rozjaśnia światło wydobywające się zza filara. Którego Jezusa wybrać? Zasiadającego na tronie w otoczeniu dworzan czy nagiego, umierającego na krzyżu na oczach matki, kilku zrozpaczonych kobiet i jednego ucznia? Może nadszedł już czas porzucić feudalne wyobrażenia, zdjąć z Jezusa i z siebie cesarsko-papieski rynsztunek, a do głoszenia dobrej nowiny nie używać miecza oplecionego różańcem. Jezus mył nogi uczniom, przepasany jedynie prześcieradłem.
„Tygodnik Powszechny" – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.
















