Abp Georg Gänswein na spotkaniu z księżmi w bydgoskim Domu Polskim powiedział, że pełni swoją posługę, ponieważ „został wybrany”. Wybranemu zaś pozostaje z wdzięcznością przyjąć wolę Boga i ją wypełniać. Wygląda więc na to, że powołanie do służby Kościołowi jest jakąś szczególną łaską, wyróżnieniem, przywilejem, dającym wybrańcom nadzwyczajne upoważnienia i stawiające ich ponad Kościołem. „Wiecie o tym, że rządzący uciskają ludzi, a wielcy dają im odczuć swoją władzę. Nie tak ma być między wami. Jeśli ktoś z was chce być wielki, niech będzie waszym sługą. A jeśli ktoś z was chce być pierwszy między wami, niech się stanie waszym niewolnikiem. Tak jak Syn Człowieczy, który nie przyszedł po to, aby Mu służono, lecz aby służyć i oddać swoje życie jako okup za wielu” – powiedział Jezus uczniom, którzy już widzieli siebie jako ministrów na jego dworze. Początków klerykalizmu trzeba szukać już w gronie dwunastu, ale też tam należy szukać początków synodalnego, wspólnotowego stylu życia Kościoła.
Czy rzeczywiście chęć zostania duchownym można uznać za widomy znak powołania kogoś przez Boga? I czy porzucenie posługi jest zawsze sprzeniewierzeniem się Bogu i Kościołowi? Chyba niekoniecznie, skoro dla Boga nie jesteśmy martwymi przedmiotami, ale jego dziećmi. Kwestia powołania do chrześcijańskiego życia, w charakterze prezbitera, żony, męża, celibatariusza, rozgrywa się w sferze wolności, a więc miłości, a nie w bezdusznej kotłowaninie rozkazu, posłuszeństwa, winy i kary. Do miłości, jak do tanga, trzeba dwojga. A ceną za wierność własnemu wyborowi jest oddać „swoje życie jako okup za wielu”.
Ukraiński jezuita Vitaliy Osmolovskyy, koordynator misji Jezuicka Pomoc dla Ukrainy, mistrz Polski w judo, mówi: „Wspaniale jest przebywać wśród ludzi i skupiać się bardziej na człowieczeństwie niż na byciu księdzem. W Kościele to często zakłóca relacje między ludźmi. Niektórzy myślą, że ksiądz wszystko wie najlepiej i jest najważniejszy. Tak nie jest. Ksiądz to przede wszystkim człowiek. W sportowym środowisku rola księdza się zmienia”. W wielkiej mowie pożegnalnej Jezus mówi: „Czy przypominacie sobie słowa wypowiedziane przeze Mnie: Sługa nie jest ważniejszy od swego pana?”. Nasze powłóczyste, kolorowe i koronkowe szaty wskazują raczej, że nie bardzo.
„Tygodnik Powszechny" – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

















