Reklama

Jak pokochano tajne służby

Jak pokochano tajne służby

01.10.2018
Czyta się kilka minut
Amerykańskie kino i telewizja zawsze wykazywały niepowstrzymany pociąg do „głębokiego państwa”, reprezentowanego najczęściej przez agentów CIA i FBI. Nowe filmy i seriale pokazują, jak zmieniają się niepokoje o stan demokracji.
Max Irons jako Joe Turner w serialu „Trzy dni Kondora” SHOWMAX
S

Szpiedzy i zatrudniające ich instytucje są masowo obsadzani w filmowych i serialowych narracjach, zarówno jako szlachetni obrońcy amerykańskiej demokracji, jak i jako płynące z wewnątrz zagrożenie dla jej funkcjonowania.

Tę dwuznaczność doskonale widać w produkcjach z czasów prezydentury Baracka Obamy. Z jednej strony przynosi ona takie obrazy jak „Wróg numer jeden” (2012) Kathryn Bigelow. Film przedstawia opartą na faktach historię agentki CIA – oddanej służbie jak surowej klasztornej regule – której ciężka praca i determinacja doprowadzają amerykański wywiad do odkrycia kryjówki Osamy bin Ladena. W „Operacji Argo” (2012) CIA ma twarz zatroskanego Bena Afflecka. Choć film krytykuje politykę Stanów na Bliskim Wschodzie, a zwłaszcza zaangażowanie amerykańskich służb w obalenie prezydenta Iranu Mohammada Mossadegha, to jako widzowie w końcu kibicujemy wysiłkom agenta usiłującego...

12544

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]