Iran–USA: groźna eskalacja

Rok po tym, jak USA wycofały się z tzw. umowy atomowej, zawartej w 2015 r., teraz Iran wypowiedział to porozumienie w dwóch ważnych punktach: ogłosił, że nadwyżki lekko wzbogaconego uranu i ciężkiej wody nie będzie już sprzedawać, lecz magazynować.
ze Stambułu
Czyta się kilka minut

Prezydent Rohani postawił też ultimatum pięciu pozostałym krajom-sygnatariuszom umowy (są to Wielka Brytania, Francja, Niemcy, Rosja i Chiny): dał im 60 dni na uratowanie całego porozumienia. W przeciwnym razie, zagroził, Iran podejmie na nowo produkcję znacznie bardziej wzbogaconego uranu.

Rohani zaznaczył, że Iran jest gotowy do negocjacji. „To nie my opuściliśmy stół rokowań” – rzucił pod adresem prezydenta USA, który w maju 2018 r. jednostronnie wypowiedział umowę. Od tego czasu Donald Trump zaostrzał stopniowo sankcje, by wzmacniać presję na Iran. Mimo to aż dotąd Teheran trzymał się konsekwentnie umowy.

Jednak kilkanaście dni temu Trump nie przedłużył regulacji, które – na drodze wyjątku – pozwalały Iranowi na wymianę wzbogaconego uranu na uran naturalny i sprzedawanie ciężkiej wody. „Obecna decyzja Iranu to reakcja na te właśnie działania USA” – powiedział Ali Akbar Salehi, szef irańskiego programu atomowego. Zgodnie z umową, Teheranowi wolno wykorzystywać we własnym zakresie do 300 kg lekko wzbogaconego uranu i 130 ton ciężkiej wody; resztę musi sprzedawać. Gdyby Iran zaczął na nowo wzbogacać uran na dużą skalę, byłoby tylko kwestią czasu, kiedy mógłby zacząć produkcję materiału rozszczepialnego, który można wykorzystać w broni atomowej.

Teheran obrał tym samym kurs na groźną eskalację – nie tylko z USA, ale też z Europą: trzy unijne kraje-sygnatariusze i szefowa unijnej dyplomacji odrzucili ultimatum Rohaniego. Natomiast Chiny i Rosja stanęły demonstracyjnie po stronie Teheranu. Premier Benjamin Netanjahu, który zawsze odrzucał umowę z 2015 r., powtórzył, że Izrael nie dopuści, by Iran zbudował broń atomową. Irańczycy stale podkreślają, iż nie jest to ich celem.

Decyzja Teheranu zapadła w chwili, gdy narasta napięcie między Iranem a USA. Choć Rohani podkreśla, że Iran nie ma planów wojennych, dalsza eskalacja wydaje się zaprogramowana. USA skierowały do regionu lotniskowiec i bombowce strategiczne. ©

Więcej na: powszech.net/iran

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Jerzy Skakun dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 20/2019