Reklama

„I. znaczy Inna"

„I. znaczy Inna"

09.10.2007
Czyta się kilka minut
M

Młoda dziewczyna popełnia samobójstwo. Jej mąż, ojciec i przyjaciele urządzają pogrzeb, a później wspominają zmarłą... W spektaklu Marii Zmarz-Koczanowicz ważniejszy od historii jest sposób, w jaki się ją opowiada. "I. znaczy Inna" ma formę retrospekcji: poszczególni bohaterowie na przemian występują w roli narratora i dokładają do opowieści swoją cegiełkę. Fragmenty nie składają się na pełny obraz wydarzeń, dodatkowo reżyserka miesza szyki, zaburzając ich chronologię. Nie chodzi tu bowiem o zagadkę, mniej nas też będzie interesować portret psychologiczny głównej bohaterki - wypada on bowiem blado i łzawo (po części za sprawą występującej w tytułowej roli Mai Ostaszewskiej). W spektaklu ciekawe jest, co kryje się na rewersie pytania o "Inną" - pytanie o "zwyczajność", "przeciętność" pozostałych bohaterów.

Postawieni w obliczu niespodziewanej tragedii,...

2163

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]