Reklama

W poszukiwaniu straconego teatru

11.10.2015
Czyta się kilka minut
Krytycyzm spektakli Warlikowskiego przestał być wywrotowy, a stał się festiwalowy: sentencjonalny i łatwo przyswajalny.
Próba spektaklu „Francuzi”, sierpień 2015 r. Fot. Tal „giZmo” Bitton
P

Premiera spektaklu Krzysztofa Warlikowskiego nastąpiła w dniu premiery spektaklu medialnego: coming outu ks. Krzysztofa Charamsy. Dyskusja o postawie księdza odwraca uwagę od kwestii poniżenia i dyskryminacji homoseksualistów w Kościele.

Kobieta, gej i Żyd

Zaczynam od tego nie bez powodu. Teatr Warlikowskiego – jak stwierdzał jego monografista, Grzegorz Niziołek („Warlikowski. Extra ecclesiam”, 2008) – stał się sobą w momencie, kiedy zaczął „służyć ujawnianiu tego, co w polskiej kulturze i w polskim społeczeństwie postrzegane było jako obce, inne, a nawet wrogie”. Idąc za typografią Hansa Mayera, można powiedzieć, że Warlikowski stanął po stronie trzech Innych kultury europejskiej – kobiety (w swoim najlepszym spektaklu, „Poskromieniu złośnicy” z 1999 r.), homoseksualisty (najmocniej w słynnych „Oczyszczonych” z 2001 r.), Żyda (najciekawiej w „(A)...

8703

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Tak, chcę
czytać więcej »

Masz już konto? Zaloguj się

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]